Katedra- historia i architektura


Kościół katedralny oraz renesansowy zamek stanowią dominantę nie tylko samego wzgórza ale królują nad całym starym miastem. Katedra jest nie tylko celem pielgrzymek do miejsc świętych takich jak grób świętego Stanisława, czy królowej Jadwigi, ale jest miejscem pamięci narodowej kryjącym w swych murach zarówno chrześcijańską, jak i świecką historię państwa polskiego.

Wszystko zaczęło się w roku 999, kiedy to papież Sylwester II wydał bullę erygująca polską prowincję kościelną z arcybiskupstwem w Gnieźnie i podległymi mu biskupstwami w Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu. Do finalizacji papieskiej decyzji doszło w czasie zjazdu gnieźnieńskiego w roku 1000 w którym udział brał książę Bolesław Chrobry oraz cesarz Otton III. Bezpośrednią konsekwencją tej decyzji było powstanie kościołów katedralnych w tych czterech miastach. Krakowska świątynia otrzymała wezwanie świętego wezwania. I w tym miejscu powstaje pierwsza zagadka. Kościoły będące siedzibami biskupów otrzymywały, w całej Europie, wezwania uniwersalne odnoszące się do świętych apostołów, Matki bożej, czy Chrystusa. Krakowskiemu nadano patronat świętego lokalnego. Dlaczego? Otóż mogło to wynikać, z wcześniejszych zabiegów chrystianizacyjnych jakie w Małopolsce próbowało prowadzić państwo Wielkomorawskie i Czechy albo też związane było z faktem powinowactwa rządzącego księcia ze świętym.

Przyjrzyjmy się po krotce postaci patrona. Wacław pochodził z rodu czeskich Przemyślidów, żył w czasach kiedy nie szczędzono krwi celem przejęcia lub utrzymania władzy. Na początku X wieku w Czechach rządy sprawował syn świętej Ludmiły- Wratysław. Po śmierci męża na książęcym tronie zasiadł Wacław, ale że był nieletni to rządy regencyjnie w imieniu syna sprawowała matka- Drahomira. Ta wychowywana w pogańskiej rodzinie, takież zwyczaje zaczęła przywracać na terenie Czech. Sprzeciwiła się temu jej teściowa, którą zamordowanie na polecenie Drahomiry. W takiej sytuacji do państwa czeskiego wkroczyły wojska niemieckie. W wyniku tej interwencji księżną odsunięto od władzy, a samodzielne rządy zaczął sprawować Wacław. Jednaka jego poczynania nie podobały się możnym i w niejasnych okolicznościach został zamordowany w roku 929. Po jego śmierci na tronie zasiadł książę Bolesław, którego córka- Dobrawa poślubiła Mieszka I. Owocem tego związku był Bolesław Chrobry. Jak widzimy patron krakowskiej diecezji był stryjecznym wujem pierwszego króla Polski.

Tuż po ustanowieniu biskupstwa pojawiła się oczywista potrzeba budowy kościoła katedralnego. Nie można określić ani początków samej budowy, ani konsekracji świątyni. Zbyt mała ilość destruktu archeologicznego jaki można zobaczyć w kryptach katedry nie pozwala również na pewne określenie formy budynku. Na podstawie analogii budowli z tego okresu można przypuszczać, iż była to forma bazylikowa, trójnawowa, z transeptem oraz chórem we wschodniej części, z prezbiterium zakończonym absydą. Z całą pewnością usytuowana był w tym samym miejscu, co dzisiejsza katedra o czym świadczą pozostałości fundamentów i tradycja poszanowania miejsca świętego.

Wkrótce po śmierci Chrobrego nadeszły złe czasy dla kraju. Jego następca- Mieszko II oddał koronę królewską i stał się wasalem cesarza. W Polsce wybuchło powstanie ludowe, na jej terytorium najechał książę czeski Brzetysław, a polska administracja upadła pod napływem pogaństwa. Wracający z Niemiec następca- Kazimierz Odnowiciel osiadł w najmniej zniszczonym mieście czyli Krakowie. Z uwagi na brak biskupów polskich i odpowiedniej kadry duchownych – pełniącym obowiązki głowy krakowskiej diecezji został opat benedyktyński, sprowadzony z Kolonii- Aaron.

Do pełnej restauracji administracji kościelnej dopiero w trakcie rządów kolejnego monarchy- Bolesława śmiałego, który to zwołał w 1075 roku synod legatów papieskich w Krakowie. Bolesław zostaje koronowany, lecz nie cieszy się długo koroną. W ?079 dochodzi to zatargu między monarcha, a biskupem krakowskim- Stanisławem. Genezy konfliktu należy szukać w powstaniu chłopskim jakie wybuchło w Polsce w czasie pobytu władcy na Rusi. Stronę zbuntowanych chłopów, a później możnych, którzy zdezerterowali z pola wojny wziął biskup krakowski. Król uznając to za zdradę wydał na dostojnika wyrok śmierci. Zgodnie z tradycją biskup został stracony przez króla na skałecznym wzgórzu w czasie odprawiania mszy świętej. W wyniku tego czynu, za sprawa dostojników kościelnych i możnych świeckich, monarcha został pozbawiony władzy i wygnany z kraju. Mimo takiej nagonki na władcę, w katedrze odprawiano modły za jego duszę, a najbardziej sprawiedliwym w osądzie wydaje się być Wincenty Kadłubek, który mówił, iż pomazaniec boży nie powinien zdradzić drugiego pomazańca, ale i ten drugi nie powinien wobec pierwszego podnieść miecza. Na krakowski stołek, już bez monarszej korony, powołano Władysława Hermana. W między czasie, do kraju, wrócił syn Bolesława- Mieszko. Miało to miejsce w roku 1086. Będący w pierwszej linii następcą tronu Mieszko został z rozkazu księcia Władysława osadzony w więzieniu, gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach zmarł na skutek działania trucizny. Wielu o taki rozwój wypadków obwinia rządzącego księcia, który bał się utraty władzy i nie mógłby jej zapewnić swoim synom.

Około roku 1089 płonie pierwsza katedra. Koniecznym staje się jej odbudowa, dużą część kosztów ponosi sam książę, co niektórzy uznają ze fundację ekspiacyjną czyli pokutną za udział w morderstwie na młodym bratanku. Budowa kościoła będzie długa i zakończy się już po śmierci następcy Władysława Hermana, czyli Bolesława Krzywoustego. Konsekracja kościoła nastąpi dopiero w roku 1142. Nowy kościół funkcjonował przez kolejnych 200 lat. W przeciwieństwie do poprzedniej budowli, w przypadku drugiej katedry zwanej Hermanowską zachowało się wiele destruktów pozwalających na jej odtworzenie. Była to budowla wykonana z odkutego kamienia wapiennego z elementami architektonicznymi z piaskowca. Miała kształt trójnawowej bazyliki bez transeptu, zakończonej chorami od wschodu i zachodu. Od zachodu flankowały ją dwie wolnostojące wieże, które z nawami bocznymi łączyły ganki. Również od zachodu, wedle ostatnich badań, istniało atrium wybudowane na planie elipsy. Dyskusyjna nadal jest kwestia wschodniej ściany świątyni. Według Szyszko- Bohusza istniały tam dwie wieże, według profesora Pietrusińskiego, w narożach prezbiterium znajdowały się dwie klatki schodowe, zaś profesor Pianowski uważał, że od południa znajdowała się klatka schodowa, a od północy kaplica. Do dzisiejszych czasów zachowało się przyziemie wieży zegarowej, dolna kondygnacja wieży Srebrnych Dzwonów, zachowana do wysokości 2 metrów, oraz krypta pod wezwaniem świętego Leonarda.

Krypta była już gotowa w roku 1118, gdyż wtedy pochowany w niej został, pochodzący z Francji, biskup Maurus. Jest to budowla halowa podzielona rzędem kolumn na trzy nawy. Kolumny z kostkowymi kapitelami podtrzymują krzyżowe sklepienie. W prezbiterium wtórnie umieszczono destrukt romańskiej, relegowanej posadzki. Na podstawie analogii budowę tej struktury można przypisywać warsztatom nadreńskim lub ich wpływom.

W ciągu dwóch wieków istnienia romańskiej katedry dwa wydarzenia przesądzą o jej randze i wielkości. Będzie to sprowadzenie relikwii świętego Floriana oraz kanonizacja biskupa Stanisława.

O potędze kościoła, parafii, czy diecezji stanowiły relikwie świętych. Archikatedra gnieźnieńska była gospodarzem grobu świętego Wojciecha, którego relikwie najpierw wykupił król Bolesław Chrobry, a potem odzyskano od Czechów. Kościół krakowski nie posiadał żadnych precjozów po świętych, co powodowało iż jego wartość sakralna spadała.

Książę Kazimierz Sprawiedliwy oraz biskup krakowski- Gedko poczęli starania w Rzymie o sprowadzenie relikwii. Rzym jako stolica chrześcijaństwa było zagłębiem relikwii, zwłaszcza pierwszych męczenników. Papież Lucjusz III wyraził zgodę na ofiarowanie do Krakowa relikwii świętego z czasów prześladowań cesarza Dioklecjana. Zgodnie z historią, jaką zaproponował Długosz, papież udał się za mury Rzymu do bazyliki świętego Wawrzyńca. Kazał otworzyć groby trzech męczenników: Floriana, Szczepana i Wawrzyńca. Dwaj z nich odwrócili się plecami, a Florian wyciągnął rękę, w której dzierżył kartkę z napisem: „Ja pójdę do Polski”. Tradycja nakazuje wierzyć, iż uzyskane relikwie to szczątki Floriana z Lorch, urzędnika cesarskiego, którego stracono wrzucając do rzeki w kamieniem u szyi, w dniu 4 maja 304 roku. Jednak, w roku 1184 papież, będący skonfliktowany z senatem rzymskim przebywał w Weronie, więc mógł podarować relikwie kogoś, kogo czczono w okolicach Werony, Modemy, czy Rawenny. W ten oto sposób Florian trafił do katedry krakowskiej. Jego kult, jednak, miał zostać przyćmiony.

Dziesięć lat po męczeńskiej śmierci biskupa Stanisława przeniesiono jego szczątki do katedry i pochowano na środku południowej nawy. Kult męczennika z biegiem lat rozrastał się na cały kraj. Już Wincenty Kadłubek pisał o nim jako świętym męczenniku, kolejni biskupi prowadzili akcje mające na celu kanonizację ich poprzednika. Wiele w tym kierunku poczynił Iwo Odrowąż. Wszystkie te zabiegi nabrały tempa po śmierci Tomasza Becketa. Tomasz, biskup Cantenbury popadł w konflikt z ówczesnym królem- Henrykiem II. Na polecenie monarchy został siłą i podstępem wyprowadzony z kościoła podczas odprawiania mszy i zamordowany, wkrótce, zaś, kanonizowany. Analogia wydarzeń przyczyniła się do przyspieszenia starań o wyniesienie na ołtarze polskiego duchownego. Kanonizacja odbyła się w Asyżu w dniu 8 września 1253 roku. Ciekawostką jest to, iż była to pierwsza publiczna kanonizacja i po raz pierwszy przeprowadzono profesjonalny proces kanonizacyjny, dla którego powołano urząd „advocatus diaboli” czyli adwokat diabła. Urząd ten pełnił rzymski prawnik- kardynał Reginald- późniejszy papież Aleksander IV. Wedle tradycji, Reginald, ostatecznie odstąpił od swego sprzeciwu w wyniku snu, w którym ukazał mu się Stanisław i powiedział, że ów niewłaściwie ocenia jego życie. Podczas uroczystości w Asyżu, papież Innocenty IV ustanowił dzień wspomnienia świętego na 8 maja i nakazał organizacje uroczystości ku czci męczennika w roku następnym. W maju 1254 roku odbyły się wielkie uroczystości w katedrze i całym Krakowie. Wybito specjalne medale z wizerunkiem świętego biskupa, które przedstawiały go w towarzystwie czterech orłów na tle niebiańskiej Jerozolimy, utrwalając sposób przedstawienia nowego świętego. W Krakowie odbył się zjazd niemalże całej rodziny piastowskiej, któremu przewodniczył książę Bolesław Wstydliwy i jego małżonka Kinga- późniejsza święta. To ona ufundowała ozdobną trumnę, w której złożono szczątki świętych Stanisława i Floriana. Wówczas narodziła się idea o ponownym zjednoczeniu kraju. Zabiegi takie podjęli kolejni książęta senioralni: Leszek Czarny, Henryk Probus, Przemysł II. Ten ostatni wywiózł z katedry insygnia koronacyjne do Gniezna i koronował się na króla Polski w 1295 roku. Później tymi samymi insygniami królował się czeski Wacław II, a insygnia przekazał do Pragi, gdzie zaginęły. W latach 1295-1305 rządy biskupie sprawował, skonfliktowany z Łokietkiem, Jan Muskata. Biskup, który popierał czeskich Przemyślidów na polskim tronie, a później Jana Luksemburskiego, dopuszczając się tym samym zdrady stanu, rozpoczął swe rządy od przebudowy katedry. Nie jest znany dokładny zakres prac prowadzony przez ówczesnego ordynariusza, pewnym jest że został przerwany wraz z dniem 9 maja 1305 roku, kiedy to płomienie strawiły romański kościół. Ale biskup Muskata pozostawił po sobie jeszcze jedną pamiątkę. Jego herbem były „trzy korony”. Pieczętował on nim wszystkie dokumenty kapituły katedralnej. Po jego śmierci nadal używano tej samej pieczęci i używa się jej do dnia dzisiejszego. Herbem Krakowskiej Kapituły Katedralnej stał się herb biskupa powszechnie niecieszącego się szacunkiem.

katedra

Już po pożarze, w nieco odrestaurowanym kościele, na królewską koronę włożył na swą skroń Władysław Łokietek. Była to pierwsza spośród licznych koronacji w wawelskiej świątyni. Wielka uroczystość odbyła się 20 stycznia 1320 roku. Zaraz po tym dniu podjęto kroki budowy kolejnej, trzeciej katedry, określanej mianem gotyckiej. Pod tą samo datą, co koronacja królewska, „Rocznik Krakowski” odnotował fakt rozpoczęcia odbudowy kościoła katedralnego przez biskupa Nankera. Zgodnie ze zwyczajem dwie trzecie wydatków ponosił ordynariusz, zatem prawdopodobnie pozostałą część funduszy wyłożył król- Władysław Łokietek wraz z małżonką Jadwigą Kaliską, a później ich potomek król Kazimierz. Już w roku 1222 gotowa była kaplica świętej Małgorzaty, obecnie pełniąca funkcję zakrystii, a zaraz po niej kaplica świętej Katarzyny Aleksandryjskiej.

Od roku 1326 prace kontynuowano pod nadzorem kolejnego biskupa- Jana Grota, który jako fundator pozostawił po sobie pamiątkę. Jeden ze zworników sklepienia prezbiterium jest ozdobiony jego herbem rodowym- Rawicz, przedstawiającym dziewicę na niedźwiedziu. W tym czasie rozpoczęto budowę prezbiterium, które pokryto ołowiem i złotymi gwiazdami. W scenerii budowy, pod lazurowym, lśniącym od gwiazd podniebiem sklepia odbyły się pierwsze wielkie uroczystości. W dniu ?2 marca ?333 roku pochowano Władysława Łokietka, a 25 kwietnia koronowano Kazimierza Wielkiego.

Pierwszy etap budowy katedry zakończono w roku 1346. Gotowe było już prezbiterium, ambit, oraz kaplice (idąc od północy): świętego Wawrzyńca, Kosmy i Damiana, Małgorzaty, Katarzyny, Narodzenie Najświętszej Marii Panny, Tomasza Kantuaryńskiego, Jana Ewangelisty.

Drugi etap budowy trwał od 1346 do 1364. Wraz z nowym monarchą, przyszedł kolejny biskup- fundator- Bodzanta. Uroczystej konsekracji dokonano w dniu 28 marca 1364 roku. Tym samym Kraków na pamiętnym zjeździe monarchów mógł się poszczycić nowym kościołem państwowym, uniwersytetem oraz gotyckim zamkiem królewskim.

Powstała budowla bazylikowa, trójnawowa, z transeptem, której wschodnia fasada flankowana była wieżami. Kościół posiadał wydłużone prezbiterium otoczone ambitem. W czasie trwania budowy kościół otoczono wieńcem gotyckich kaplic od południa i północy. Wiek XV przyniósł dwie nowe dobudówki. Królowa Zofia Holszańska, czwarta zona Władysława Jagiełły ufundowała kaplicę pod wezwaniem Świętej Trójcy, która powstała w latach 1431-1432 i stanęła w północnym narożu fasady zachodniej. Po przeciwnej stronie stanęła, z fundacji Elżbiety Rakuszanki Kaplica Świętokrzyska, zbudowana około roku 1470. Obie są klasycznym przykładem architektury gotyckiej. Strzeliste okna ozdobione maswerkami, wokół których pastelowe ściany oblicowane okładziną kamienną zdobią wysmukłe laskowania.

Kolejne stulecia przynosiły zmiany kosmetyczne w architekturze budynku. Przekształcenia te miały charakter kosmetycznych w porównaniu z budową kościoła od podstaw, jednak zmieniły one diametralnie wygląd świątyni nadając jej zróżnicowany kształt. Na przestrzeni wieków, ogólna bryła katedry, stała się mieszanką stylów: gotyckiego, renesansowego, manierystycznego i barokowego.

Wiek XVI przyniósł zmiany w układzie kaplic. Przebudowywano gotyckie budynki, dostawiano nowe kosztem ograniczenia wcześniejszych, inne wznoszono od podstaw. Sami artyści- budowniczowie przestali być anonimowi. Renesans, w katedrze, zawitał dzięki Franciszkowi Florentczykowi. Kiedy zmarł Jan Olbracht, matka – Elżbieta Rakuszanka wraz z królewiczem Zygmuntem, postanowiła ufundować najukochańszemu synowi i bratu- nagrobek. W tym celu wyodrębniono nową kaplicę pod wezwaniem Bożego Ciała i świętego Andrzeja z gotyckiego mauzoleum biskupa Jana Grota. Artysta Włoch stworzył nowe rozwiązanie. Nagrobek królewski ujęto w renesansową arkadę, będącą przeciwieństwem do gotyckich form baldachimowych i tumbowych. Wkrótce potem, Zygmunt Stary zamówił w norymberskim warsztacie Fischerów płytę nagrobną, wykonaną z brązu dla swojego, kolejnego brata- arcybiskupa Fryderyka Jagiellończyka. Oba dzieła datowane są kolejno na 1501 i 1510 roku. W roku 1514 z inicjatywy monarchy nadbudowano wieżę obronną, zwaną od tej poty Zygmuntowską. To w niej, umieszczono największy dzwon w Rzeczypospolitej, ważący 12 i pół tony Zygmunt odlany był w Krakowie przez norymberskiego ludwisarza Hansa Behama w roku 1520. Rok później, z fundacji kanonika Jakuba Vedelicjusza postawiono kamienny, figuralny ołtarz. W roku 1844 hrabina Anna z Tyszkiewiczów Wąsowiczowa wykradła go do Zatora, odtąd nazywany jest ołtarzem zatorskim. Bezwzględnie największą, najbardziej okazałą realizacją renesansową jest kaplica Zygmuntowska. Powstawała w latach 1517-1532 wedle planów florentczyka- Bartolomeo Berrecciego. Jest nie tylko perłą architektury renesansu w Polsce, pierwszą tego typu budowlą na północ od Alp, ale monumentem, który wycisnął piętno w architekturze sakralnej Polski na kilka stuleci. Kaplica miała być mauzoleum dla pierwszej żony Zygmunta Starego- Barbary Zapolyi i całej jego rodziny, powstała w miejscy wyburzonej gotyckiej kaplicy pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Dla uszanowania sacrum- patrociunium jej nie zostało zmienione. W ślad za królewską fundacją zaczęto przebudowywać kolejne kaplice rodowe. Szczególną rolę odegrali tu obok monarchy i królowej Bony- krakowscy ordynariusze. W latach 1520-1521 przebudowano kaplicę Niepokalanego poczęcia NMP, co było następstwem budowy Kaplicy Zygmuntowskiej i pochowano w niej biskupa Konarskiego, wprawiając w ścianę nagrobek według projektu Berrecciego. Na cele mauzoleum przebudowa czekała też inne miejsca: Kaplica Tomasza Kantuaryjskiego, gdzie spoczął biskup Tomicki (1526-1530), świętej Katarzyny, gdzie miejsce pochówki znalazł doradca Bony- biskup Gamrat. Z roku 1560 pochodzi przebudowa średniowiecznej kaplicy Kosmy i Damiana, w której pochowano biskupa Zebrzydowskiego, zaś w latach 1572-1575 Jan Michałowicz z Urzędowa całkowicie zmienił kaplicę Oczyszczenia NMP celem stworzenia mauzoleum dla biskupa Padniewskiego. Ostatnim dziełem renesansowym było mauzoleum grobowe Króla Jego Mości- Stefana Batorego. Z fundacji królowej Anny Jagiellonki, pracami kierował Włoch- Santi Gucci. Kaplica powstała w latach 1594-1595, kiedy to powolnymi krokami wkraczała nowa epoka rzymskiego baroku. Nie wypada, też, nie wspomnieć o ołtarzu głównym katedry jaki sfinansowała królowa Bona. Zastąpił on, ołtarz gotycki, z którego ostały się dwa skrzydła. Przedstawiał ukrzyżowanego Chrystusa. W wieku XVIII zastąpiono go wielkim, architektonicznym ołtarzem projektu Gissleniego, a renesansowe dzieło przeniesiono do kościoła parafialnego w Bodzentynie.

katedra 2

W tym miejscu nie mogę pominąć włoskiego rzeźbiarza, który wpłynął na sztukę, w nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, choć z katedrą krakowską nie był w żaden sposób związany. Artysty, którego koncepcja stała się odzwierciedleniem idei renesansu i znalazła szereg odwzorowań w wawelskim kościele. Był nim Andrea Sansovino. Działał on we Florencji, Rzymie i Loretto. W wiecznym mieście, w roku 1504, w kościele Santa Maria in Araceli stworzył nagrobek biskupa Piotra da Vinceza, potem w 1505, podobny kardynała Ascania Sforzy. Odstąpił od wzorców gotyckich, wolnostojących, tumbowych, baldachimowych grobów. Stworzył kompozycję przyścienną, gdzie zmarły nie był już przedstawiany jako osoba śpiąca, nieżywa, bez tchu, ale w pozycji półleżącej, wspartej na przedramieniu i z ugiętą nogą. Wzór ten znalazł licznych naśladowców. Taki kształt wizerunku zmarłego krakowska katedra kontynuowała aż do późnego wieku XVIII, począwszy od przedstawienia króla Zygmunta Jagiellona. Przedstawieni to nawiązuje do mitologii greckiej i filozofii neoplatońskiej. Obie one głosiły, iż śmierć jest, podobnie jak sen, wyzwoleniem duszy od zmartwień doczesnych. Dusza ludzka jest związana z ciałem za dnia i niezależna od niego nocą. Hipnos (sen) i Tanatos (śmierć) są braćmi bliźniaczymi, którzy na trwałe lub na chwile pozwalają duszy na oderwanie od spraw ziemskich.

Kolejne stulecie przyniosło kolejne zmiany, ale przede wszystkim w wyposażeniu kościoła. Barok, który panował dwieście lat początkowo był spokojny, monumentalny nawiązując do architektury rzymskiej, by w XVIII stuleciu przejść w swą bardziej wyrafinowano i zdobną formę- określaną mianem baroku pięknego. Pierwszą widoczną zmianą było ostawienie murku wokół katedry, z trzema jednakowymi bramami. Autorem projektu był królewski architekt Jan Trevano. Kamienne, reprezentacyjne ogrodzenie powstało w 1619 roku. Muszę zaznaczyć tutaj istotną rzecz. Otóż kultura i filozofia baroku nie znosiła sztuki wieków średnich. Uważano ją za niewiele znaczącą, zbyt osobliwą i odbiegającą od klasycznych norm. Na masową skalę rozpoczęto proces barokizacji świątyń. Zasłaniano mury gobelinami, wielkoformatowymi obrazami, nowymi ołtarzami, portalami. Przeróbkom nie było końca. Dla przykładu, o mały włos nie pozbyto sie ołtarza Wita Stwosza w kościele mariackim. Podobne koleje losu czekały, także kościół katedralny. Jednak w tym przypadku wprowadzane zmiany architektoniczne, w dużej mierze dodały jej nowego blasku i uroku, mimo likwidacji wielu renesansowych i gotyckich ołtarzy czy witraży. Nie skończyło się na murku, jaki obwiódł kościół. W latach trzydziestych, a dokładniej 1626-1629 ustawiono nową konfesję świętego Stanisława. Grób w formie baldachimowego ołtarza nabrał majestatu i symboliki. Jego centrum stanowił srebrny sarkofag ufundowany z zapisków testamentowych króla Zygmunta III. Na lata 1636-1639 z fundacji kanonika Wojciech Serebyńskiego wykonano marmurowe portale wejściowe nakryte baldachimami z rozetami.

Nadmieńmy, iż na rok 1631 datuje się odkrycie czarnego marmuru dębnickiego. Mimo, iż w kamieniołom w Dębniku funkcjonował od XIV wieku, to dopiero w wieku XVII odkryto właściwości tegoż krystalicznego wapienia, kiedy to kamieniołom stał się własnością karmelitów bosych ze wsi Czerna. Materiał był równie zdobny i trwały, co inne odmiany tegoż kamienia. Rozpowszechnił się dzięki zakonnikom i stał sie podstawą dla trendu określanego mianem baroku wazowskiego. Katedra krakowska będzie doskonałym przykładem jego zastosowania.

Świetność Rzeczypospolitej, bogactwo katedry i jej dostojność budowana od wieków miały niebawem być znacznie uszczuplone. Walczący o koronę szwedzką Władysław IV Waza nie chciał się zrzec tytułu króla Szwecji, tak samo postępował Jan Kazimierz. W 1655 roku Polskę najechały wojska zza Bałtyku. Po dwutygodniowej okupacji miasta Szwedzi dostali się do Krakowa, zajęli Wawel, a tym samym katedrę. Pięciokrotnie rabowali kościół koronacyjny, pierwszy rabunek trwał aż 5 dni i spowodował całkowite spustoszenie skarbca. W ręce wroga dostały się precjoza, tkaniny, ornaty, zabytkowe figury, większość z trzystu zgromadzonych srebrnych i złotych kielichów oraz monstrancji. Wywieziono również, trumnę świętego Stanisława. Ale rabunek dotyczył nie tylko świątyni diecezjalnej. Nie oszczędzono innych kościołów, zamku a nawet własności prywatnej. Szacuje się, iż po kradzieży wojsk Karola Gustawa, Kraków bardziej zubożał niż w rezultacie dwóch wojen światowych.

Napaść wroga spowodowała konieczność restauracji świątyni, nadania jej nowego blasku. Działania te odbyły się już w duchu obowiązującej epoki. Ufundowano nowy sarkofag dla patrona kraju i diecezji, rozpoczęto przebudowę kaplic. Dwie realizacje były najbardziej widoczne.

Król Jan Kazimierz zdecydował się na realizację idei swego ojca. Zygmunt III Waza w swym zapisie testamentowym polecił budowę mauzoleum rodowego. Kaplica miała stanąć w miejscu wcześniejszej, zwanej prandocińską, nawiązywać do kaplicy zygmuntowskiej. W latach 1664- 1676 powstała na nowo kaplica pod wezwaniem poczęcia NMP. Architekturą zewnętrzną nawiązywała do kaplicy Jagiellonów, gdyż Wazowie mienili się bezpośrednimi sukcesorami domu jagiellońskiego. Wnętrze było zupełnie odmienne. Zestawie dwóch podobnych budowli, miało, wedle pomysłu architekta Giovanniego Gissleniego, nawiązywać do rzymskiego Piazza del Popolo, Berrniniego.

Drugim novum było podwyższenie ambitu okalającego katedralne prezbiterium. Inicjatywa ta wyszła od biskupa Andrzeja Trzebnickiego. głównym architektem był Kasper Bażanka. Muszę tu nadmienić o jednej istotnej sprawie. Kiedy król wyruszył na wojnę moskiewska w 1609 roku, powrócił z niej dwa lata później do Warszawy. Tam osiadł na stałe. Wraz z nim przeniósł się dwór oraz wielu dostojników. Kraków stał się miastem prowincjonalnym, który budził się do życia wraz z koronacjami lub pogrzebami monarszymi. W takiej sytuacji głównym mecenasem sztuki stało się biskupstwo krakowskie. Podniesienie ścian ambitu miało dodać katedrze majestatu ale też zakryć niechcianą gotycką architekturę.

katedra 3

Wiek XVIII w sztuce to nadal dominująca pozycja baroku. Jednak barok ten odbiegał od form klasycystycznych. Był określany mianem pięknego. Z pewnością odznaczał się większą różnorodnością form, większą ekspresyjnością. W tym czasie wnętrze katedry otrzymało nowy wizerunek. Jednak wpłynęła no to kolejna tragedia. W roku 1697 królem został obrany August II Mocy. Wpędził ona Polskę w wojnę północną. Rzeczpospolita nie będąc stroną w konflikcie Szwecji, Danii, Saksonii i Rosji stała się areną większości działań wojennych. W 1702 roku wojska szwedzkie ponownie najechały Kraków. Na zamku urządzono kwaterę dla armii oraz szpital garnizonowy. Wojskowi, w swej bezkarności rozpalili ognisko w jednej z komnat drugiego pietra. Miało to miejsce 15 września 1702 roku. Ogień szalał po zamkowych salach przeszło tydzień. W dniu 22 września dotarł do katedry. Jednak szybka reakcja ludzi uchroniła zarówno dawną siedzibę monarszą, jak i kościół diecezjalny. Wojska Szwedzkie, z przerwami, okupowały miasto i wzgórze wawelskie aż do roku 1709, łupiąc ponownie i wywożąc skarby. Na domiar złego wichura szalejąca w 1703 roku doprowadziła do zawalenia hełmy wieży zegarowej.

Dalsza barokizacja świątyni rozpoczęła się od zniwelowania zniszczeń. Na lata 1713-1715 przypada podwyższenie południowego ambitu oraz nakrycie wieży zegarowej nowy hełmem, z przedstawieniami świętych patronów Polski- Stanisławem, Wacławem, Wojciechem i Kazimierzem. Pracami ówczesnymi kierował miejscowy architekt Kacper Bażanka.

Jednak największe zmiany przypadły na lata 1731-1760, kiedy to prefektem fabryki kościoła został proboszcz bazyliki mariackiej- ksiądz Jacek Łopacki. Głównym kierownikiem zmian obu świątyń był nadworny architekt królewski, będący zarazem pod opieką biskupów krakowski, pochodzący z Włoch- Francesco Placcidi. Marmurowe ołtarze i portale zasłoniły gotyckie ściany. Największe przeobrażenia przeszła nawa północna oraz północna i wschodnia część ambitu. W wejściach do kaplic powstały portale z czarnego marmuru, a każdy z nich, mimo iż podobny to inny w swej architekturze. Przebudowano kolejne kaplice, w tym kaplicę Lipskich pod wezwaniem świętego Mateusza. Gotycki, czarny krzyż królowej Jadwigi otrzymał monumentalną oprawę w postaci ołtarza. W roku 1760 powstały dwa, niemalże bliźniacze nagrobki- Michała Korybuta Wiśniowieckiego i Jana III Sobieskiego. W planach była przebudowa kaplicy biskupa Tomickiego na mauzoleum grobowe Sasów, ale śmierć Augusta III zniweczyła tę ideę.

Z początkiem tych prac wiąże sie ostania wielka ceremonia, której gospodarzem była katedra. W styczniu 1734 odbył się uroczysty pogrzeb: Jana III, Marysieńki oraz Augusta II. Dwa dni później 17.01.1734 odbyła się uroczysta koronacja Augusta III Sasa. Mimo złej kondycji społeczeństwa, nieciekawej sytuacji politycznej w jakiej znalazła się Rzeczpospolita była to uroczystość o wielkim splendorze, wyśmienitej oprawie artystycznej, scenograficznej i muzycznej. Prawdopodobnie na tę to okoliczność sam Jan Sebastian Bach skomponował „Kyrie” praz „Gloria” wchodzących w skład przyszłej mszy h- moll. Jednak sprawa ta jest do tej pory badana.

W roku 1786, Kraków oraz katedrę nawiedził ostatni monarcha- Stanisław August Poniatowski. Spędził w dawnej stolicy dwa tygodnie. Co ciekawe, podczas pobytu wybrał miejsce swojego pochówku. Nigdy jednak jego ciało nie zostało złożone wśród polskich monarchów, a wybrane miejsce zajął królewski bratanek- generał książę Józef Poniatowski.

Ostatnim dziełem pochodzącym z XVIII wieku był nagrobek biskupa Kajetana Sołtyka. Stanął on w kaplicy świętokrzyskiej zamykając perspektywę południowej nawy. Niezwykle patriotyczny, architektoniczne dzieło podkreśla postawę biskupa w stosunku do przyszłego zaborcy, biskupa- pierwszego polskiego zesłańca na wschód.

Rok 1795 przyniósł Polsce śmierć. Kraj został wymazany z map świata. Najpierw władzę w Krakowie przejęli Prusacy, którzy doszczętnie okradli skarbiec zamkowy i katedralny, wywożąc insygnia koronacyjne. Pozwolono jednakże na ostatnie działania ostatniemu kustoszowi wawelskiemu- Tadeuszowi Czackiemu. Wówczas otwarto część grobów królewskich, wyjmując z nich insygnia królewskie i biżuterię, część eksponatów oddano księżnej Izabelli Czartoryskiej, która tworzyła już wówczas Świątynie Sybilli jako zaczątek muzeum z polskimi, narodowymi pamiątkami. W roku 1796 władza przeszła w ręce Austriaków. Wówczas komendant zamku krakowskiego- Johann Gabrielchasteler, wysłał do Wiednia propozycję, by katedrę przekształcić na kościół garnizonowy, a groby królewskie przenieść do kościoła świętych Piotra i Pawła. Do realizacji tego haniebnego, dla Polaków, pomysłu jednak nie doszło.

wawek kosciuszko

Wiek XIX to przekształcanie katedry w rzeczywiste sacrum narodowe, co było zgodne z pojmowaniem tej instytucji przez naród znajdujący się w niewoli. Wydarzenia, jakie miały miejsce od roku ?809 nie pozwoliły zaborcy austriackiemu na bezczeszczenie świątyni. Najpierw, za sprawa wojsk księcia Józefa Poniatowskiego, Kraków znalazł się w granicach Księstwa Warszawskiego, a po słynnym Kongresie Wiedeńskim stanowił na pozór niepodległe państewko. Katedra, na nowo, przyjęła obok roli sakralnej, te polityczne i patriotyczne. Nie koronowano już monarchów, nie grzebano ich z oczywistych względów. Niczym w Starożytnym Rzymie świątynia krakowska stała się panteonem narodowym, miejscem pochówku i chwały bohaterów narodowych. Jako pierwszego pochowano tu, w lipcu ?8?7 roku, księcia Józefa, który zginął w słynnej bitwie narodów pod Lipskiem. W rok później złożono sprowadzone ze Szwajcarii ciało generała Tadeusza Kościuszki. Zaczęto zamawiać pomniki u największych rzeźbiarzy europejskich. W ten sposób trafił do katedry wizerunek Chrystusa dłuta Bertela Thordvaldsena, znajdujący się w kaplicy Potockich, wcześniej Padniewskiego. Tegoż samego autora znalazł miejsce wizerunek Artura Potockiego- generała, który otworzył bramy miasta wojskom napoleońskim. Odwzorowanie sztuki antycznej, znalazło również miejsce w postaci symboliczno nagrobka hrabiny Anny z Tyszkiewiczów Potockiej, z sumptu której odnowiono kaplicę królowej Sońki. Tam to stanął pomnik, na którym fundatorkę przedstawiono jako mityczna Ariadnę.

Największe zmiany przyniosła druga połowa XIX stulecia. W roku ?869, przy specjalnej komisji, otworzono i przebadano grób Kazimierza Wielkiego. Przy tej okazji, Jan Matejko, wykonał szereg szkiców. Jeden z nich, przedstawiający czaszkę króla nakryta koroną, w formie pocztówki obiegł wszystkie zabory. Ponowny pochowek monarchy, wzorowany dawnymi ceremoniami przekształcił się w wielką manifestację patriotyczną.

W latach 1872- 1875, pod przewodnictwem Teofila Żebrawskiego prowadzono prace w kryptach katedralnych. Uporządkowano sarkofagi, wybito nowe przejścia, w korytarzach powieszono lampy będące kopiami koron grobowych monarchów. W roku 1875 krypty udostępniono zwiedzającym. Wkrótce, w północnej nawie, zorganizowano kolejne, niewielkie pomieszczenie. W tej krypcie w roku ?890 pochowano, sprowadzone z Paryża, prochy wieszcza- Adama Mickiewicza.

Wkrótce nastał nowy etap w dziejach katedry. Wieloletnie i bezprecedensowe przedsięwzięcie w dziejach polskiego konserwatorstwa i muzealnictwa. Rozpoczęła się wielka konserwacja kościoła, przypadająca na lata 1895- 1910. Prace początkowo prowadził Sławomir Odrzywolski, a po nim- Zygmunt Hendel. Wszystko rozpoczęło się od odnowy Kaplicy Zygmuntowskiej prowadzonej już od roku ?89?. Katedrze przybywały nowe pomniki: kardynała Oleśnickiego, kardynała Jerzego Radziwiłła, nagrobki króla Władysława Warneńczyka, królowej Jadwigi, liczne płyty, witraże, i polichromie Józefa Mehofera i Włodzimierza Tetmajera. Odnawiano gotyckie ołtarze, w barokowe wprawiano nowe obrazy. Odnowiono zupełnie zniszczony nagrobek Władysława Jagiełły. Stworzono secesyjne murki między prezbiterium, a ambitem. Stworzono nową organizację ruchu. Wieża Zygmuntowska zyskała nowy hełm w stylu neobarokowym, pochodzący z roku ?897. Jeszcze przed odzyskaniem niepodległości katedra stała w nowym blasku.

Już po odzyskaniu niepodległości diecezja krakowska została podniesione, przez papieża Piusa XI, do godności arcybiskupstwa. Pierwszym arcybiskupem krakowskim został książę Stefan Sapieha. To za jego czasów złożono, w katedrze, prochy wieszcza Juliusza Słowackiego (1927).

W roku 1935, w dniu 8 maja odbył się wielce uroczysty pogrzeb marszałka Józefa Piłsudskiego. Trumnę z ciałem złożono pośrodku krypty świętego Leonarda. Dwa lata zastanawiano się, gdzie umieścić trumnę współtwórcy niepodległej Polski. W końcu doszło tak zwanego „konfliktu wawelskiego”. Arcybiskup Sapieha przeniósł trumnę do świeżo odrestaurowanej krypty pod wieżą srebrnych dzwonów. Działanie to uznano jako obrazę narodu i rządy polskiego. Premier Sławoj Składkowski złożył dymisję na ręce prezydenta Mościckiego. Dymisja jednak nie została przyjęta. Jednak rozpętała się burza. W Krakowie i Warszawie organizowano demonstrację przeciwników arcybiskupa, domagano się by odebrać mu wszelkie odznaczenia państwowe, do dyskusję włączyłi się legioniści, rodzina zmarłego, a nawet minister spraw zagranicznych Józef Beck i nuncjusz apostolski, prowadzący akcję mediacyjną. Zwoływano specjalne posiedzenia parlamentu. Dopiero w lipcu ?937 roku sejm i prezydent uznali sprawę za zamkniętą po oficjalnym liście Sapiehy, iż nie było, jego intencją znieważenie ani narodu, ani jego symbolu, ani władz Rzeczpospolitej. Nadmienię, iż właśnie wówczas przy wieży powstała nowa forma architektoniczna w formie baldachimu, której autorem był Adolf Szyszko- Bohusz. Struktura ta ma upamiętniać wyrwanie się narodu z niewoli trzech zaborców. Kolumny, na których jest wsparty pochodzą z prawosławnego zboru z Warszawy, cokoły z pomnika Bicmarcka z Poznania, sam baldachim odlano z brązu pozyskanego z armat zdobytych na Austriakach, a posadzka z pomnika trzech cesarzy, jaki stał pod Mysłowicami. Na baldachimie widzimy łaciński napis; „Ciała śpią- Duchy czuwają”.

W czasie II wojny światowej Wawel stał się siedzibą Hansa Franka. Katedrę zamknięto dla Polaków. Ówczesny proboszcz mógł odprawić tu wyłącznie dwie msze tygodniowo i to w eskorcie wojsk okupacyjnych.

Już po wojnie, w dniu 1 listopada 1946 roku w krypcie świętego Leonarda, swoją mszę prymicyjną, odprawił Karol Wojtyła. Również tutaj, w roku 1993, złożono, sprowadzone z Anglii, prochy generała Władysława Sikorskiego. Dla przypomnienia, generał był premierem polskiego rządu na uchodźctwie i zginął w katastrofie lotniczej nad Gibraltarem, w nie wyjaśnionych jak dotąd okolicznościach.

18 kwietnia 2010 roku odbył się ostatni katedralny pogrzeb, który do dziś wzbudza szereg kontrowersji. Pochowano wówczas prezydenta Lecha Kaczyńskiego wraz z małżonką- Marią z Mackiewiczów Kaczyńską. Para prezydencka zginęła w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku. Głowę państwa pochowano zgodnie z decyzją metropolity krakowskiego arcybiskupa Stanisława Dziwisza i rodziny zmarłego. Przeciwnicy takiej decyzji demonstrowali nawet pod pałacem biskupim przynosząc transparenty z napisem: „Karol zbudował- Stanisław zrujnował”. Podobnie, jak w przypadku przeniesienia trumny Piłsudskiego, decyzję tę oceni historia.

Co widzimy dziś idąc w stronę krakowskiego kościoła katedralnego. Kierujemy się ku Bramie Herbowej. Po naszej lewej stronie znajduje się pastelowy, gotycki budynek, nakryty spadzistym dachem, będący skarbcem katedralnym. Zaraz za nim wieża zygmuntowska, wybudowana w 1414 roku, podwyższona w 1514. Obecnie nakryta hełmem neobarokowym pochodzącym z roku 1897. To tu wisi historyczny dzwon Zygmunt, który swym niskim tonem bije 24 razy w roku i przy szczególnych okazjach.

Przechodzimy przez Bramę Wazów i stajemy naprzeciw wejścia głównego. Fasada kościoła jest flankowana dwiema wieżami. Po lewej wyższa- zegarowa, nakryta hełmem z 1715 roku. Autor konstrukcji- Kacper Bażanka umieścił w jego narożach czterech polskich patronów- Wojciecha Stanisława, Wacława i Kazimierza. Po stronie prawej, nieco niższa stoi wieża srebrnych dzwonów. Jej nazwa pochodzi od domieszki srebra jaka znajduje się w sercach dzwonów. Wiszą tu: Maciek Nowak i Goworek. Wieża ta, inaczej zwana Wikaryjską, jest jednym z najstarszych elementów katedry. Do wysokości 17 metrów zachował się wątek katedry romańskiej. Wejście do kościoła flankują dwie średniowieczne kaplice. Od zachodu fundacji królowej Zofii Holszańskiej, budowana w latach 1431-1432, zaś od południa kaplica Świętokrzyska, wybudowana z sumptu królowej Elżbiety Rakuszanki jako mauzoleum grobowe około roku 1470. Schodkami wchodzimy do świątyni. W głównym wejściu widzimy gotyckie drzwi będące fundacją Kazimierza Wielkiego z roku 1364 ozdobione literą „K”. Ponad nimi, tuż przy portalu wiszą kości zwierząt z epoki lodowcowej: żebro wieloryba, czaszka nosorożca i piszczel mamuta. Nikt nie pamięta kiedy i skąd się wzięły, ale legenda mówi, iż dopóki wiszą, dopóty katedra stać będzie. W roku 1636 kanonik Wojciech Serebryjski ufundował barokowy baldachim z rozetami w podniebiu. Pod nim znajduje się herb Poraj, należący do biskupa Bodzanty- współfundatora katedry. Ponad nim dwunastoramienna, neogotycka rozeta korespondująca z rozetami katedr francuskich. Orzeł piastowski podkreślający państwową funkcję kościoła oraz figura świętego Stanisława, będąca wierną kopią romańskiego wizerunku.

Przenosimy się w stronę dziedzińca zewnętrznego. Widzimy południową fasadę kościoła. Za barokowym ogrodzeniem autorstwa Jana Trevano mamy kolejno: zejście do krypty srebrnych dzwonów, kaplicę biskupa Padniewskiego przebudowaną według projektu Jana Michałowicza z Urzędowa, wieżę Wikaryjską, kaplicę Wazów. Dalej znajduje się południowe wejście do katedry umieszczone w ramieniu transeptu, za nim kaplica jagiellońska i ciąg kaplic, które istniały od czasów wieków średnich, a zostały przebudowane w epoce baroku. Ciekawą z nich jest kaplica Jana Grota, na kopule której znajduje się baranek, odnoszący się do Bożego Ciała ale również do herbu biskupa- Junosza.

Na zakończenie przytoczę trzy cytaty, które w pełni oddadzą wartość krakowskiej katedry.

„Bogactwem wyposażenia i sprzętu, liczbą duchowieństwa i świetnością nabożeństw przewyższa katedra krakowska wszystkie bazyliki chrześcijaństwa.”

Ks. Szymon Starowolski

„Tu wszystko jest Polską, kamień każdy i okruch każdy, a człowiek który tu wstąpi staje się częścią Polski.”

Stanisław Wyspiański, „Wyzwolenie”

„Zdajemy sobie sprawę, że wejść do katedry nie można bez wzruszenia. Więcej powiem: nie można do niej wejść bez drżenia wewnętrznego, bez lęku, bo zawiera się w niej- jak w mało której katedrze świata- ogromna wielkość, którą przemawia do nas cała nasza historia, cała nasz przeszłość.”

Jan Paweł II

 

Koronacje wawelskie

20 styczeń 1320 Władysław Łokietek i Jadwiga Kaliska

25 kwiecień 1333 Kazimierz Wielki i Aldona Anna Giedyminówna

17 listopad 1370 Ludwik Andegaweński

15 październik 1384 Jadwiga Andegaweńska

4 marzec 1386 Władysław Jagiełło

25 luty 1403 Anna Cylejska

19 listopad 1417 Elżbieta Granowska

5 marzec 1424 Zofia Holszańska

25 lipiec 1434 Władysław Warneńczyk

25 czerwiec 1447 Kazimierz Jagiellończyk

10 luty 1454 Elżbieta Rakuszanka

23 wrzesień 1492 Jan Olbracht

12 grudzień 1501 Aleksander Jagiellończyk

24 styczeń 1507 Zygmunt I Stary

8 luty 1512 Barbara Zapolya

?8 kwiecień ?5?8 Bona Sforza

20 luty ?530 Zygmunt II August

6 maj ?543 Elżbieta Habsburżanka

7 grudzień 1550 Barbara Radziwiłłówna

30 lipiec 1553 Katarzyna Habsburżanka

21 Luty 1574 Henryk Walezy

1 maj 1576 Stefan Batory i Anna Jagiellonka

27 grudzień 1587 Zygmunt III Waza

31 maj 1592 Anna Austriaczka

11 grudzień 1605 Konstancja Austriaczka

6 luty 1633 Władysław IV Waza

15 lipiec 1646 Ludwika Maria Gonzaga

17 styczeń 1649 Jan Kazimierz Waza

29 wrzesień 1669 Michał Korybut Wiśniowiecki

2 luty 1676 Jan III Sobieski i Maria Kazimiera d’Arquien

15 wrzesień 1697 August II Mocny

17 styczeń 1734 August III Sas i Maria Józefa

 

 

Ważniejsze pogrzeby wawelskie

12 marzec1333 pogrzeb Władysława Łokietka

7 listopad 1370 Kazimierz Wielki

9 lipiec 1399 pogrzeb królowej Jadwigi i jej córki Elżbiety Bonifacji

1416 pogrzeb drugiej żony Władysława Jagiełły- Anny Cylejskiej, zmarła 21 Marca

1420 pogrzeb trzeciej żony Władysława Jagiełły- Elżbiety Granowskiej, zmarłą 12 maja

18 czerwiec 1434 Władysław Jagiełło

28 wrzesień 1461 pogrzeb czwartej żony Władysława Jagiełły- królowej Sońki

11 lipca 1491 pogrzeb Kazimierza Jagiellończyka zmarłego 7 czerwca w Grodnie

26 lipca 1501 pogrzeb Jana Olbrachta

5 kwietnia 1503 pochowano pod głównym ołtarzem kardynała Fryderyka Jagiellończyka

21 wrzesień 1505 pogrzeb królowej, matki królów- Elżbiety Rakuszanki

2 październik 1515 pogrzeb Barbary Zapolyi- pierwszej żony Zygmunta Starego.

25 maj 1520 pogrzeb córki Zygmunta Starego- Anny

13 czerwiec 1533 ponowny pochówek Barbary Zapolyi- translacja do nowej kaplicy

Królewskiej

26 lipiec 1548 pochowano w kaplicy królewskiej- Zygmunta Starego

25 maj 1555 uroczystości pogrzebowe królowej Barbary Radziwiłłówny, pochowana została w

Wilnie

9 luty 1574 pogrzeb Zygmunta Augusta

2 maj 1588 pogrzeb Stefana Batorego, zmarłego 12.12.?586

Wrzesień 1594 w kaplicy mariackiej pochowano córkę Zygmunta III- Katarzynę. Dziecko

Miało 4 miesiące.

12 listopada 1596 pogrzeb królowej Anny Jagiellonki

16 maj 1599 pogrzeb królowej Anny Austriaczki

22 październik 1600 pogrzeb Anny Marii- siedmioletniej córki Zygmunta III

4 luty 1633 w kaplicy zygmuntowskiej pochowano Zygmunta III i Konstancję Austriaczkę

7 luty 1635 pogrzeb królewicza Aleksandra Karola Wazy

26 kwiecień 1635 pogrzeb biskupa krakowskiego, królewicza Jana Alberta Wazy.

13 kwiecień 1642 pogrzeb córki Władysława IV i Cecylii Renaty- Anny Marii Izabelli-

dziecko zmarło mając miesiąc

20 czerwiec 1644 pogrzeb królowej Cecylii Renaty

15 stycznia 1649 pogrzeb króla Władysława IV

22 wrzesień 1667 pogrzeb królowej Ludwiki Marii Gonzagi

31 Styczeń 1676 podwójny pogrzeb, dwóch monarchów- Jana Kazimierza i Michała Korybuta

Wiśniowieckiego

15 styczeń ?734 pogrzeb: Jana III Sobieskiego , królowej Marii Kazimiery oraz Augusta II

22 lipiec 1817 pogrzeb księcia Józefa Poniatowskiego

22 czerwiec 1818 pogrzeb Tadeusza Kościuszki

8 lipca 1869 powtórny pogrzeb króla Kazimierza Wielkiego

4 lipiec 1890 pogrzeb Adama Mickiewicza

28 czerwiec 1927 pogrzeb Juliusza Słowackiego

18 maj 1935 pogrzeb marszałka Józefa Piłsudskiego

26 lipiec 1951 pogrzeb księcia Adama Stefana Sapiehy, pierwszego krakowskiego arcybiskupa

17 wrzesień 1993 złożenie prochów generała Władysława Sikorskiego

18 kwiecień 2010 pogrzeb pary prezydenckiej- Lecha i Marii Kaczyńskich.