Kościół Mariacki


Kościół archiprezbiterialny pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, zwany także kościołem Mariackim – jeden z największych i najważniejszych, po Katedrze Wawelskiej, kościołów Krakowa, od 1962 posiadający tytuł bazyliki mniejszej

m6

Patrocinium kościoła

Dogmat o wniebowzięciu Najświętszej Marii Panny jest jednym z najmłodszych. Został ogłoszony dopiero w dniu 1 listopada 1950 roku przez papieża Piusa XII. Mimo, to w fakt wejścia Marii do nieba, wraz z ciałem i duszą był uznawany przez chrześcijan, niemalże od samego początku. Już w VI wieku cesarz Maurycy (582-602) polecił obchodzić na Wschodzie w całym swoim państwie w dniu 15 sierpnia osobne święto dla uczczenia tej tajemnicy. Święto to musiało lokalnie istnieć już wcześniej, przynajmniej w V w. W Rzymie istnieje to święto z całą pewnością w wieku VII. Wiemy bowiem, że papież św. Sergiusz I (687-701) ustanawia na tę uroczystość procesję. Papież Leon IV (+ 855) dodał do tego święta wigilię i oktawę.

Przyjmuje się, zgodnie z tradycją, iż po wniebowstąpieniu syna, Maria wraz ze świętym Janem, zamieszkali w Efezie lub Jerozolimie. W związku z tym, że nie ma przesłanek o ich pobycie w Efezie, więc teoria o pozostaniu, tych dwojga, w Jerozolimie jest bardziej popularna. Apokryficzne Acta Johannis z drugiej połowy II w. wspominają, że Jan, gdy przybył do Efezu, sam był już stary, nie ma też żadnej wzmianki, by Maryja była tam z nim. Aeteria, pątniczka nawiedzająca miejsca święte w latach 385-386, wspomina, że Jan był pogrzebany w Efezie, natomiast nie wie nic, aby tam był grób Maryi. Pseudo-Dionizy Areopagita pisze, że w czasie swojej pielgrzymki do Ziemi Świętej w roku 363-364 dowiedział się od św. Cyryla Jerozolimskiego, patriarchy Jerozolimy, że grób Maryi był w Jerozolimie w Dolinie Jozafata. Podobny opis zawiera apokryf Księga Jana z IV w. W apokryfie tym jest mowa o tym, że Maryja umarła śmiercią naturalną w Jerozolimie, została pogrzebana u stóp Góry Oliwnej w Dolinie Jozafata i że została wzięta do nieba. Wszystkie znane starożytne apokryfy wskazują, że grób Maryi jest w Getsemani w Dolinie Jozafata. Obecnie znajduje się tam kościół, którym opiekują się prawosławni Grecy. Od początku chrześcijaństwa ojcowie i doktorzy Kościoła rozwodzili się nad tym, jak mogło wyglądać samo zabranie w niebiosa. Rzeczą oczywistą jest, to że ciało z którego zrodził się z zbawiciel nie mogło się popsuć po śmierci, stąd teza o wniebowzięciu. Zadaniem filozofów i teologów jest wyjaśnienie tajemnicy, czy Maria została zabrana do nieba już po ziemskiej śmierci, czy we śnie, czy z pełną tego świadomością.

My skupimy się jednak na „Złotej Legendzie” świętego Jakuba z Voraginy. To według jego teorii skonstruowano ołtarz mariacki, który jest sercem krakowskiej świątyni. Otóż, pewnego dnia do Marii przybył anioł by oznajmić jej dzień i godzinę śmierci. Wówczas Matka boża poprosiła jedynie o trzy łaski: aby w godzinę jej śmierci przybył Chrystus, aby byli obecni apostołowie i żeby nie ujrzała wówczas, szatana. Chrystus zszedł z niebios po matkę, apostołowie się zeszli, ale Najświętsza Panienka, by nie ujrzeć szatana, nie mogła przekroczyć progów śmierci więc usnęła.

Spójrzmy jeszcze tylko na polską tradycję tego święta. Dzień zaśnięcia NMP, jak wielu innych krajach, określany jest świętem Matki Bożej Zielnej. Na pamiątkę podania głoszącego, że Apostołowie zamiast ciała Maryi znaleźli kwiaty, poświęca się kwiaty, zioła i kłosy zbóż. Lud wierzy, że zioła poświęcone w tym dniu za pośrednictwem Maryi otrzymują moc leczniczą i chronią od chorób i zarazy. Rolnicy tego dnia dziękują Bogu za plony ziemi i ziarno, które zebrali z pól.

Historia kościoła

Trudno jest określić dokładną datę budowy pierwszej, romańskiej świątyni. Ze źródeł, oraz z relacji Jana Długosza wiadomo, że biskup Iwo Odrowąż po sprowadzeniu do Krakowa zakonu Dominikanów osadził ich w kościele pod wezwaniem Trójcy Świętej, a parafię miejską przeniósł do Kościoła Mariackiego. Działo się to w roku 1222. Pewnym jest, więc, że w początkach XIII wieku główna świątynia miasta już istniała. Fakt ten potwierdzają badania archeologiczne. Na głębokości 2,6 metra pod posadzką obecnej świątyni odkryto relikty tej romańskiej. Na podstawie badań, dziś już wiemy że była to trójnawowa bazylika, flankowana dwiema wieżami od zachodu. Budowana z kamienia, oblicowana wapienną kostką, miała wymiary 42 na 24 metry. Ten pierwszy Boży przybytek nie cieszył się długo swoją wspaniałością. W roku 1241 Kraków przeżył najazd Tatarów. Miasto i jego drewniana zabudowa zostały zniszczone z ziemią. Wedle relacji, jedynym kościołem, który nie uległ najeźdźcy był, stojący na Okole kościół świętego Andrzeja. Nie zdążono odbudować mariackiej fary, kiedy w 1259 roku stolica państwa piastowskiego przeżyła kolejny najazd mongolski. Przeprowadzono jedynie prace naprawcze. Nowa świątynia miała stanąć dopiero pod koniec XIII wieku.

m3

Po ostatnim tatarskim najeździe rozpoczęto budowę wczesnogotyckiego kościoła. Jej relikty zachowały się w zachodniej części obecnego budynku. Była to trójnawowa bazylika ceglana z wieżami usytuowanymi od zachodu. Jej prawdopodobna konsekracja przypadła na 1320 rok. W rok później Idzi- patriarcha Aleksandryjski udzielił czterdziestodniowego odpustu dla wszystkich odwiedzających  świątynię w pierwszą rocznicę jej konsekracji.

Po 1320 monarcha- Władysław Łokietek rozpoczął budowę kościoła katedralnego na wawelskim wzgórzu. Prace te kontynuował jego syn- Kazimierz Wielki. Mieszczanie krakowscy pragnęli by ich fara była równie dostojna. Wedle zapisków należy wnioskować, że modernizacja rozpoczęła się w roku 1355 i trwała kolejnych dziesięć lat. Głównym fundatorem był zaufany współpracownik króla Kazimierza, bogaty mieszczanin, kupiec i wójt wielicki- Mikołaj Wierzynek. Dopiero, kiedy powstało, wyjątkowe, smukłe prezbiterium kościoła stwierdzono, ze galowa nawa jest zupełnie do niego niepasująca.  Dzieło przebudowy, którym kierował Mikołaj Werner rozpoczęto w ?392 roku. Prace przebiegały wieloetapowo, stąd trudno jest określić ostateczną, konkretną datę zakończenia budowy.  Nowy korpus, w formie trójnawowej bazyliki, stanął już w 1397 roku. Pomiędzy wieżami, na piętrze urządzono kaplicę Wniebowzięcia NMP. Jednak świątynia nie była w pełni ukończona. Dopiero w 1406 roku nakryto wyższą wieżę tymczasowym hełmem, a właściwy powstał dopiero w 1478. Wieża niższa została nakryta hełmem, dopiero w kolejnej epoce, w połowie XVI stulecia.  Nieco wcześniej powstał wieniec kaplic wokół nawy kościoła. Wszystkie, w swej gotyckiej formie stanęły w latach 1435- 1446 zachowując architekturę późnego gotyku scaliły się z bryłą świątyni w swej formie. Całości dopełnić miał monumentalny ołtarz stworzony przez wybitnego rzeźbiarza, sprowadzonego z Norymbergii- Wita Stwosza. Arcydzieło to, powstawało aż dwanaście lat, od roku 1477 do 1489.

Przez kolejne stulecia Kościół mariacki, nie przechodził większych zmian, aż do połowy XVIII wieku, kiedy jego prepozytem został infułat Jacek Łopacki. To on, w czasie swych 39letnich rządów zmienił całkowicie wnętrze świątyni. Ówczesny proboszcz zatrudnił architekta królewskiego, który już pracował przy krakowskiej katedrze, na Kazimierzu i przy modernizacjach krakowskich rezydencji magnackich- Francesco Placcidiego. W ciągu dwóch lat, miedzy rokiem 1753, a 1754 obniżono dach nad kościołem, obmurowano gotyckie filary, wprowadzono podział architektoniczny ścian przez zastosowanie pilastrów podtrzymujących gzymsy. Przy filarach oraz w kaplicach bocznym stanął szereg ołtarzy bocznych, wykonanych z czarnego marmuru. Niektóre z nich są dziełem Placcidiego, inne krakowskiego architekta- Kaspra Bażanki. Ksiądz Łopacki zamawiał w Italii szereg nowych obrazów, między innymi u Giambattisty Pittoniego, uznanego za drogiego włoskiego malarza doby dojrzałego baroku. Koszta renowacji musiały być olbrzymie. W tym samym czasie powstał kruchta prowadząca do kościoła, również będąca dziełem Placcidiego. O włos nie zdementowano ołtarza Wita Stwosza.

Prace uwieńczone sukcesem, nadały nowy obraz mariackiej fary, który przetrwał prawie 150 lat. Jedna zmiana jaka nastąpiła po trzecim rozbiorze Polski, to likwidacja cmentarza wokół kościoła, rozebranie murku i umieszczenie na jego fasadzie wielu nagrobnych tablic.

Pod koniec XIX wieku, kiedy zrozumiano wagę i wartość historycznej architektury postanowiono przywrócić kościołowi gotycką szatę. Renowacja trwała w latach 1889- 1891. Głównym dowodzącym pracami był Paweł Popiel- wybitny krakowski konserwator zabytków, współpracowali z nim: Władysław Łuszczkiewicz, Marian Sokołowski, czy Stanisław Tomkowicz. Mistrz Jan Matejko wykonał, nieodpłatnie, kartony do nowej polichromii wnętrz, a w jej wykonaniu brali udział Stanisław Wyspiański i Józef Mehofer. Oni też wykonali witraż znajdujący się nad kruchtą prowadzącą do świątyni. Przywrócono gotycki charakter wnętrza, zlikwidowano część nawarstwień barokowych, w tym malowidła ścienne, ale uszanowano wątki w formie ołtarzy bocznych. Po oddaniu przybytku, po konserwacji, nowy wystrój wzbudził powszechny zachwyt. Prace prowadzono aż do lat trzydziestych konserwując kaplice boczne.

Największą stratę dla Kościoła Mariackiego mogła przynieść II wojna światowa. W 1939 roku zdemontowano ołtarz główny i ukryto w różnych miejscach, między innymi w Sandomierzu. Niestety naziści odnaleźli rzeźbiarskie arcydzieło i wywieźli je do Norymbergii, skąd wrócił do Krakowa w 1946. Ale w związku z konserwacją znalazł się na swoim miejscu dopiero w 1957 roku.

W latach 1952- 1958 posługę kapłańską piastował tu Karol Wojtyła. W roku 1962 kościół został podniesiony do rangi bazyliki mniejszej.

Świątynia z zewnątrz

Zwiedzanie kościoła rozpoczniemy od jego strony zewnętrznej. Ma ona bowiem niemniej przesłane k i akcentów historycznych od samego wnętrza. Stoimy na płycie krakowskiego. Przed nami znajduje się mariacka fara, świątynia o strukturze trójnawowej, orientowanej bazyliki z wydłużonym prezbiterium zamkniętym wieloboczną ścianą. Od zachodu bryłę budynku flankują dwie wieże, a do środka prowadzi barokowa kruchta, powstała wedle projektu Francesco Placccidiego, w latach 1752- 1754. Kruchtę wieńczy latarnia z wizerunkiem Chrystusa Salwatora, a prowadzi do niej trzy pary drzwi. Wrota zostały wykonane przez rzeźbiarza- Karola Hukana i znajdują się na nich popiersia świętych. Po prawej i lewej stronie to dwunastu apostołów, zaś na drzwiach środkowych znajduje się sześciu świętych polskich.

drzwi

 

Ponad kruchtą znajduję się okno, w którym umieszczono witraże autorstwa Stanisława Wyspiańskiego i Józefa Mehofera. Poszczególne kwatery przedstawiają sceny z zycia matki boskiej, a sam projekt był pierwszą i dyplomową pracą obu artystów, przedstawioną w formie kartonów na uroczystym otwarciu muzeum w sukiennicach.

m5

Bryła świątyni jest flankowana, dwiema, nierównej wysokości wieżami. Z nimi, właśnie, wiążą się dwie krakowskie legendy. Pierwsza dotyczy ich budowy, a druga mariackiego hejnału. Zgodnie z tradycją do budowy wież przystąpiło dwóch braci. Przez budowę wież, mieli, oni, poświadczyć miłość braterską i zgodę. Zgoda jednak, rozpadła się. Pierwszy skończył starszy brat. Obawiając się, ze wieża młodszego z nich będzie piękniejsza i wyższa bo ma solidniejsze fundamenty, postanowił zgładzić brata za pomocą noża. Kiedy obaj poszli, po pracy, do pobliskiego szynku doszła to bratobójczej zbrodni. Mieszkańcy Krakowa nie mogli odnaleźć sprawcy mordu, a starszy brat nie dawał sobie rady z wyrzutami sumienia. Kiedy ludzie podziwiali wyższą wieżę- Hejnalicę, morderca przebił swą pierś tym samym nożem i rzucił się z wieży. Tyle mówi legenda o nierównej wysokości mariackich wież. Nie posiadamy żadnej wiedzy źródłowej, która pozwalałaby wyjaśnić różnice wysokości. Wiadomym jest, że świątynia mariacka posiadała dwie wieże już w końcu XIII wieku. W czasie budowy gotyckiej świątyni, wieże podwyższono. Jednej dodatkowo dodano, w XV wieku, dwie kondygnację, w tym jedną ośmioboczną osiągając tym samy 81 Metrów wysokości.. Wyższą wierzę określono mianem hejnalicy, gdyż to z niej trębacz grał hejnał, który jest wzmiankowany od końca XIV wieku. W roku 1478 nakryto ją gotyckim hełmem będącym dziełem cieśli Macieja Heringka, zaś w 1666 roku założono na nim pozłacaną koronę, w której może zmieścić się dwunastu dorosłych mężczyzn.  Niższa wieża, licząca 69 metrów, otrzymała swój manierystyczne nakrycie dopiero w 1592 roku.

Z wieżami mariackimi wiąże się jeszcze jedna legenda. Przypowieść o hejnale jest obecnie znana niemal wszystkim, choć spisana została dopiero w 1928 roku przez amerykańskiego pisarza Erica Philbrooka Kelly’ego. Autor przyjął, iż krakowscy hejnaliści składali przysięgę o następującej treści: „ Przysięgam na mój honor, jako Polak i sługa króla narodu polskiego, że będę wiernie i aż do śmierci, jeśli zajdzie potrzeba,  wygrywać na trąbce hejnał na cześć Naszej Pani o każdej godzinie, na wieży kościoła, który nosi Jej imię”. Kiedy, w 1241 roku, hordy tatarskie dotarły pod Kraków, niszcząc jego przedmieścia większość mieszkańców skryło się w niewielkim kościołku świętego Andrzeja. Ci, którzy stanęli do walki z najeźdźcą byli wezwani przez hejnalistę. Gdy ów zaczął grać z kościelnej wieży dosięgła go tatarska strzała, zabijając na miejscu. Na pamiątkę tego zdarzenia hejnał krakowski jest przerywany. Jest jeszcze inna opowieść, wedle której to król Łokietek nakazał odgrywanie krakowskiego hymnu co godzinę. Kiedy już książę kujawski, zwyciężył Czechów, rozgromił bunt wójta Alberta,  mieszkańcy zaznali spokoju szybko stając się senni i gnuśni. Zdenerwowany monarcha wysłał swoich trębaczy by co dzień rano budzili mieszkańców do pracy i przypominali o ich powinnościach.

m4

W rzeczywistości wyższa wieża kościoła była we władaniu miasta. Pierwsze wzmianki o hejnale pochodzą z roku 1392. Prawdopodobnie, dopiero w XVI stuleciu ustalono cogodzinne jego odgrywanie. Hejnał był hasłem do otwierania i zamykania bram miasta, odpowiadały mu trąbki na poszczególnych basztach. Sygnalizował również natarcie wroga. Grano go na cztery strony świata: do króla czyli w kierunku Wawelu, do miasta, do Kazimierza i do Kleparza. W połowie XVIII wieku umilkł z powodu braku funduszy. Dopiero w 1810 roku z fundacji Tomasza i Julianny Krzyżanowskich wznowiono krakowski hejnał. W 1927 roku po raz pierwszy wyemitowało go krakowskie radio, a rok później stacja ogólnopolska. W czasie okupacji był grany dwa razy dziennie o godzinie 12 i 19.

jp2

Będziemy się kierować ku południowi, czyli w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Na niższej wieży widnieje tablica pamiątkowa, dłuta Czesława Dźwigaja, przedstawiająca Ojca Świętego- Jana Pawła II. Została ufundowana w roku 1998 upamiętniając trzy wydarzenia: dwudziestolecie pontyfikatu Polaka, czterdziestolecie jego sakry biskupiej i beatyfikację Anieli Salawy, jaka miała miejsce na krakowskim rynku w 19991 roku.

kaufman

 

Ponad tablicą znajduje się renesansowy ganek, wykonany przez budowniczego królewskiego- Bertolomeo Berrecciego. Prowadzi on do, znajdującej się na pierwszym piętrze, kaplicy pod wezwaniem Nawrócenia Świętego Pawła. Kaplica ta, powstała pod koniec XV stulecia dla mieszczanina i kupca- Pawła Kaufmana, później została przejęta przez włoską rodzinę Montelupich. Obok ganku, widzimy, jeden z trzech zachowanych w Krakowie, dzwonków za umarłych. W średniowieczu, kiedy kogoś nawiedzała śmierć, bliscy podążali do kościoła parafialnego i bili w takie oto dzwonki, tym samym prosząc innych o modlitwę w intencji zbawienia duszy umierającego. Dwa pozostałe dzwonki znajdują się na kościołach: Dominikanów i Reformatów.

Nawe kościoła, z obu stron, otacza wieniec gotyckich kaplic powstałych w latach 1435- 1446. W ich fasady są, wtórnie, wmontowane dawne tablice nagrobne pochodzące ze zlikwidowanego cmentarza mariackiego oraz XX wieczne tablice epitafijne.

aptekarz

Wśród tych pierwszych na szczególną uwagę zasługuje renesansowe epitafium krakowskiego aptekarza- Stanisława Chudzicza zmarłego w 1557 roku. W arkadzie opiętej kompozytowymi kolumnami widzimy ukrzyżowanego Chrystusa adorowanego przez rodzinę zmarłego. Wśród tych drugich dostrzegamy epitafia poświęcone projektantom wielkiej konserwacji mariackiej fary: Wilhelmowi Gąsiorowskiemu (zm. 1892) Stanisławowi Tomkiewiczowi (zm. 1933) i

luszczkiewicz

 

Władysławowi Łuszczkiewiczowi (zm. 1900).

Docieramy do południowego wejścia do świątyni, które w średniowieczu było wejściem główny. Jest ono opięte w gotycki portal, na którym znajduje się jedyny w Krakowie wizerunek świętego Jerzego zwyciężającego smoka. Drzwi ko kościoła są, już, współczesne i pochodzą z 1929 roku. W niewielkich kwaterach przedstawione są, rzeźbione, sceny z życia Matki Boskiej, autorstwa Karola Hukana. Tuż przy samym portalu znajdują się żelazne kuny. Jest to jedna z niewielu krakowskich pamiątek dające obraz życia społecznego dawnego miasta.  Kuny służyły do wymierzania kar kościelnych, które miały wystawiać grzeszników na publiczne pośmiewisko i poniżenie. Zakuwano w nie w dni świąteczne mężczyzn, którzy nie szanowali świąt i pracowali, zbyt kłótliwe kobiety, ale przede wszystkim młodzież płci obojga, która zgrzeszyła przeciwko przykazaniom mówiącym o nieczystości czyli: „nie cudzołóż”, „nie pożądaj zony bliźniego swego”. Skazani byli pokazywani na widok publiczny przez cały dzień świąteczny, a umocowanie narzędzia nakazywało im przez ten czas trwać w pozycji klęczącej.

zegar

Zmierzamy w kierunku prezbiterium. Ponad kaplicą pod wezwaniem świętego Jana Nepomucena znajduje się zegar słoneczny wykonany techniką sgraffita. Pierwszy pojawił się tutaj już w 1682 roku. Obecny, wykonany na jego pamiątkę pochodzi z roku 1954. Na zegarze znajduje się sentencja zaczerpnięta z Pierwszej Księgi kronik, w tłumaczeniu, pochowane w sąsiednim kościele świętej Barbary- Jakuba Wujka. Sentencja brzmi: „dni nasze jako cień na ziemi, a nie znasz żadnego przedłużenia”.

dzwigaj

Tuż obok, w zamkniętej niszy okiennej, dostrzegamy kompozycję rzeźbiarską o niezwykle polskim charakterze. Auto- Czesław Dźwigaj- przedstawił ukrzyżowanego Chrystusa z niezwykle osobliwą grupą adoratorów. Oprócz Matki Bożej i świętego Jana zostali przedstawieni: Faustyna Kowalska, Jan Kanty, biskup Stanisław, Rafał Kalinowski, Maksymilian Kolbe, królowa Jadwiga oraz brat Albert.

IMGP2247

Znajdujemy się przy fundowanym przez Mikołaja Wierzynka prezbiterium. Wysoka smukła budowla, przecięta symetrycznie szkarpami jest majstersztykiem krakowskiego gotyku. W oknach znajdują się XX wieczne witraże, ale wiadomo, że w końcu XIV wieku widniały tutaj szklane przedstawienia biblijne wykonane przez mistrza Mikołaja. Tworzyły one tak zwaną biblie dla ubogich, gdzie nieumiejący ani czytać, ani pisać mogli poznać treści Pisma Świętego. Treść jednak była mało atrakcyjna dla wiernych z uwagi na niewielkie rozmiary przedstawień była mało widoczna, ale wewnątrz bazyliki tworzyła nastrój pełen zadumy.

okno Konstrukcja prezbiterium jest opatrzona niezwykłą kompozycją rzeźbiarską. Zdobienia te, umieszczone wysoko, nie są widoczne, w szczegółach, dla człowieka stojącego przy kościele. Ale nie człowiekowi miały one służyć, a powstały na chwałę Bożą. Wszystkie szkarpy zakończone są zdobnymi pinaklami, zaś okna maswerkami. W kluczach okien znajdują się przedstawienia:

fryz

skulonego szatana, osób potępionych, głowy Chrystusa, Marii, świętej Katarzyny i świętego Krzysztofa, a od wschodu znajduje się herb państwa z orłem piastowskim.

orzel

 

Tuż pod stropem znajduje się gzyms podtrzymywany przez konsole z przedstawieniem roślin i zwierząt.

lopacki

Mijamy wyjście z prezbiterium. Tuż za nim znajduje się, wykonany przez Francesco Placcidiego, z czarnego marmuru, pomnik infułata Jacka Łopackiego. Prepozyta świątyni mariackiej, który przez prawie czterdzieści lat zmieniał jej wygląd i wnętrze wprowadzając barokowe elementy i wzbogacając o obrazy najwyższej jakości. Za tym pomnikiem, swą wielkością przyćmiewa, inne, manierystyczna, kaplica grobowa Frankowiczów, powstała w drugiej połowie XVI wieku. Jest ona zamknięta od zewnątrz trójkolistą arkadą, zaś wewnątrz znajduje się pomnik nagrobny rajcy miejskiego Antoniego Frankowicza, jego małżonki Barbary, oraz zmarłej w 1577 roku Anny Lodwigowej.

skarbiec

Wokół istnieje wiele przybudówek powstałych od XVI do XIX wieku. Ale najbardziej majestatyczny w formie, jest, stojący od północy skarbiec kościelny. Budynek powstał w końcu XVI wieku, zaś boniowanie jakim go oblicowanym oraz dekoracja rzeźbiarska pochodzi z końca XVII stulecia (1692).

skarbiec 2

 

W niszach widzimy postaci Matki Boskiej z dzieciątkiem, świętego Stanisława i Jana Chrzciciela. Kościelny skarbiec można zwiedzać za specjalnym pozwoleniem władz bazyliki. Wewnątrz znajduje się wiele cennych eksponatów, miedzy innymi Hansa Suessa z Kulmbachu, którego prace do Krakowa sprowadzali Bonerowie, liczne relikwiarze szaty liturgiczne, pamiątki po polskich królowych, w tym koralowy, sycylijski ołtarzyk należący do Marii Józefy, żony Augusta III.

Północne wejście do bazyliki stanowią drzwi z dekoracją rzeźbiarską Konstantego Laszczki. Wrota powstały w 1929 roku. Umieszczono na nich przedstawienia o tematyce maryjnej.

boska

 

Tuż za nimi znajduję wizerunek Matki Boskiej Łaskawej, przed którym lśni wieczne światełko. Wizerunek był fundowany w początku XVIII wieku przez burmistrza Krakowa. W latach 1707- 1709 miasto opanowała straszna zaraz, która dziesiątkowała ludność. Wielu mieszkańców wyjechało zgodnie z zaleceniem władz miejskich. Kraków, w wyniku epidemii stracił jedną trzecią populacji. Ówczesny burmistrz, który pomagał chorym, sam podupadł na zdrowiu, ale w podziękowaniu za opanowanie epidemii ufundował obraz. Wizerunek Marii miał odtąd chronić miasto przed morowym powietrzem.

sobieski

Obeszliśmy kościół wokół. Ponownie dochodzimy do barokowej kruchty. Po jej lewej stronie znajduje się płaskorzeźba Piusa Wielońskiego. Była ona fundowana w okazji dwustulecia zwycięstwa króla Jana Sobieskiego pod Wiedniem. Jest ona wierną kopią obrazu mistrza Matejki „Sobieski pod Wiedniem”. Oryginalne Płotno zostało przez malarza podarowane do Watykanu, gdzie znajduje się do dziś. Przy samej kruchcie znajdują się jeszcze dwie tablice warte uwagi. Pierwsza to epitafium Jana Kirsteina, prawnika, znawcy prawa magdeburskiego, który potępiał w swych pracach, powszechnie stosowane tortury, które były zwyczajową praktyką wypracowaną w Magdeburgu. Druga zaś upamiętnia uratowanie życia papieża Jana Pawła II i mszę jaką odprawiono w intencji Ojca Świętego w dniu 17 maja 1981 roku. Płytę wmurowano pięć lat później.

Wchodzimy do wnętrza bazyliki.

Wnętrze Bazyliki Mariackiej

Do świątyni kierujemy się barokową kruchtą, która zastąpiła starszą o pochodzeniu gotyckim. Wewnątrz po jej obu stronach znajdują się dwie bliźniacze kropielnice, pochodzące z pierwszej ćwierci XIV wieku, co poświadcza wiek wczesnogotyckiego kościoła.

lawabo

Do środka prowadzi portal z czarnego marmuru, gdzie kompozytowe pilastry o złotych głowicach podtrzymują półkolisty, przerywany tympanon. Jest on dziełem Jakuba bielawskiego powstałym w ?689 roku. Trzy podobne portale, tego samego artysty, znajdują się w kruchcie południowej, północnej i w wejściu do prezbiterium od strony placu mariackiego.

nawa

Znajdujemy się wewnątrz. Kolorowe, acz znajdujące się w półmroku polichromowane ściany odbijające nikłe oświetlenie wbijające się do świątyni przez barwne szkło witraży stwarza swoisty nastrój wyciszenia. Ciężkie, czarne, marmurowe ołtarze ustawione przy filarach dodają doniosłości wnętrzu. A nad tym wszystkim góruje, specjalnie oświetlony ołtarz- arcydzieło Wita Stwosza.

W przyziemiu wież kościelnych znajdują się dwie kaplice.

antoni

Po lewej od wejścia, w dolnej kondygnacji Hejnalicy widzimy kaplicę pod wezwaniem świętego Antoniego, niegdyś posiadającej patrocinium świętego Stanisława i Sądu bożego. To wcześniejsze wezwanie odzwierciedla dawne jej funkcje. Kiedyś w tej kaplicy noc spędzał skazany na śmierć, tu mógł otrzymać sakrament pokuty i oczekiwać na śmierć, jaką dnia następnego zadał mu kat. W kaplicy znajduje się ołtarz pochodzący z lat 1741- 1742 z zamieszczonym weń wizerunkiem patrona.

czestochowa

Na prawo- kaplica pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej. W późnobarokowym ołtarzu (1737- 1738) znajduje się kopia wizerunku Marii Częstochowskiej powstała w 1638 roku. Jednak tradycja każe wierzyć inaczej. Wedle legendy kopie te wykonać miano kilka stuleci wcześniej, gdy cudowny obraz zmierzał z Krakowa do na Jasna Górę, niektórzy powiadali, że był fundowany przez królową Jadwigę. W 1968 roku obraz został ukoronowany papieskimi koronami. W kaplicy tej odbywa się wieczna adoracja Najświętszego Sakramentu. W 1900 roku, w kaplicy ślub wzięli Lucjan Rydel i pochodząca z podkrakowskich Bronowic- Jadwiga Mikołajczykówna. Ówczesna wieś- Bronowice, była własnością kościoła mariackiego, aż od czasów lokacji miasta. A chłopi tam mieszkający korzystali z kaplicy. Oboje bohaterów i ceremonię zaślubin, oraz ich gości opisał w symbolicznym dramacie Stanisław Wyspiański. „Wesele” bo o nim mowa, stało się przyczyną wielu niesnasek autora i Lucjana rydla, który opuścił teatr w trakcie przedstawienia.

radzieckie

Idąc dalej widzimy okazałe stalle. Po lewej, fundowane w latach 1516- 1521 przez Jana Bonera, stalle radzieckie. Nazwy nie można mylić w żaden sposób z rosyjską narodowością. Przymiotnik radzieckie powstał od rzeczownika rajca, czyli członka rady miejskiej. Stalle nakryto nowym baldachimem i odnowiono pod koniec XVI wieku dodając herb Polski, Litwy i Krakowa. Po prawej- stalle ławników miejskich, powstałe w 1634 roku.

chor

Ponad głowami znajduje się XIX wieczny chór muzyczny. Pod nim wisi kartusz z herbem Krakowa. Natomiast na balustradzie znajduje się drewniany, posrebrzany orzeł, na którego piersi  wisi symbol orderu Złotego Runa. Jest to przedstawienie przewieszonego na łańcuchu jagnięcia. Orzeł ten miał być zawieszony na szczycie bramy triumfalnej ustawionej u wylotu ulicy Floriańskiej, w czasie ceremonii wjazdu królowej Konstancji Austriaczki (drugiej żony Zygmunta III Wazy) na Wawel. Sam monarcha, otrzymał go w 1601 roku od monarchy hiszpańskiego- Filipa III. Zygmunt III tak bardzo szczycił się tym odznaczeniem, że umieszczał jego symbol niemal wszędzie: na kominkach portalach i godłach państwowych. Samo odznaczenie, należy do trzech najstarszych na świecie i zostało ustanowione przez księcia Burgundii- Filipa Dobrego w 1430 roku. Był przyznawany na część Najświętszej Marii i świętego Andrzeja, za sługi w krzewieniu i obronie wiary katolickiej oraz za propagowanie cnót i dobrego wychowania. Kiedy linia książąt burgundzkich wygasła, order przeszedł, przez koligacje, w ręce Habsburgów. Warunkiem jego otrzymania było szlacheckie pochodzenie do ośmiu pokoleń wstecz, zarówno po mieczu, jak i po kądzieli. Orzeł, ów, był pierwotnie tak skonstruowany, że machał skrzydłami w czasie podniesienia Najświętszego Sakramentu.

Kierujemy się nawą główną w kierunku prezbiterium.

Ściany nawy głównej  pokryte są polichromią według kartonów Jana Matejki, znajdują się na niej w dużej mierze dekoracje geometryczne, ale przede wszystkim herby cechów skupiających od średniowiecza krakowskich rzemieślników oraz wydziałów Uniwersytetu Jagiellońskiego i słowa antyfony „Pod Twoją obronę”. Na czterech filarach znajdują się barokowe ołtarze, projektu Francesco Placcidiego z obrazami Gianbattisty Pittoniego. Kolejno po lewej stronie widzimy:  Judy Tadeusza i Szymona,

poklon

Pokłon Trzech Króli,

sebastian

 

święty Sebastian oraz Zwiastowanie, zaś po prawej święta Apolonia,

magdalena

święta Maria Magdalena oraz

filip

 

święty Filip Nereusz.

rzezba

 

Tuż pod gzymsem i ugwieżdżonym sklepieniem bazyliki, na konsolach stoją polscy święci: Stefan, Kinga, Stanisław Kostka, Kazimierz, Wojciech, Urszula, Jacek, królowa Jadwiga, Salomea oraz Bronisława.

Przy pierwszym filarze od prawej strony, znajduje się barokowa ambona powstała w 1676 roku z fundacji księdza Stanisława Grodzkiego. Zaś po przeciwnej stronie widzimy manierystyczne epitafium poświęcone kanonikowi Janowi lopolicie, rzekomemu tłumaczowi Biblii, zmarłemu w 1572 roku. Po środku nawy, między filarami znajdują się kolejne stalle. Po lewej, pochodzące z początków XVII wieku zwane syndykowskimi, służące syndykom zasiadającym w radzie miejskiej, zaś po stronie przeciwnej należące do rodziny Fogelwerderów, pochodzące z lat 1609- 1614.

IMGP2497

 

Po lewej stronie znajduje się druga ambona, ta już nawiązuje do snycerki średniowiecznej i w swej neogotyckiej formie powstała w 1989 roku będąc dziełem Wita Wisza.

Powoli zbliżamy się do prezbiterium. Po jego obu stronach znajdują się szczególne zabytki. Są one całkiem rożne od siebie pod każdym względem.

m boska

Przyjrzyjmy się wizerunkowi Matki Boskiej z Dzieciątkiem, znajdującemu się po lewej stronie. Obraz ten, często pomijany, zapominany, a kryje się za nim autentyczna, kryminalna historia. Do tego nie do końca wyjaśniona przez dawne organy ścigania. Wszystko zaczęło się w środę, 10 marca 1599 roku. Na cmentarzu mariackim, od strony ulicy Floriańskiej, gdy było już po zmroku doszło do bójki pomiędzy krawcem miejskim, niejakim Jarząbkiem, a dwoma szlachcicami: Janem i Michałem Gawrońskimi. Nigdy nie udało się ustalić, co było przyczyną bójki. Wiadomym jest, że ów krawiec zbiegł do kościoła Panny Marii. Od zawsze kościoły były miejscem azylu, schronieniem, gdzie niezależnie od przyczyn, chrześcijanin nie mógł podnieść ręki na drugiego chrześcijanina. Mimo wszystko, bracia Gawrońscy pobiegli za mieszczaninem i siekali go swymi szpadami, tuż obok ołtarza świętego Stanisława, znajdującego się między prezbiterium, a nawą północną. Szlachcice krwią bliźniego świątynię splugawili i sprofanowali. Całe zajście ściągnęło okolicznych ludzi, którzy udzielili pomocy Jarząbkowi, opatrzyli i przenieśli do domu. Wybryk młodych szlachciców wzbudził powszechne oburzenie, strony swych krewnych nie wziął nawet wojewoda małogoski Hieronim Dębiński, który zapewnił poszkodowanemu leczenie. Niestety Jarząbek, nie miał też szczęścia do lekarzy, gdyż ci, co nim zajmowali, też się wadzili. Nikt, nigdy nie sprecyzował, co stało się z poszkodowanym. Po całym zajściu i w trakcie leczenie, jego nazwisko się rozpłynęło, nie był wymieniany nawet w aktach sądowych, w trakcie procesu, w którym występował jako poszkodowany. Jednak bracia Gawrońscy przed sąd trafili. W wyniku wyroku, który jako okoliczność łagodzącą przyjął stan nietrzeźwości oskarżonych, orzekł, że bracia mieli przez siedem dni w czarnych kapach i kapturach klęczeć w kruchcie kościoła mariackiego od pierwszej do ostatniej mszy, a noce spędzać w więzieniu. W celu odkupienia grzechów, ojciec skazańców miał ufundować obraz z Najświętszą Panienką, by zakryć nim splamione krwią ściany świątyni. Niestety ta interpretacja pojawiła się w XIX wieku i nie do końca jest w źródłach potwierdzana. Tym bardziej, że postaci fundatorów przedstawionych na obrazie to kobieta i mężczyzna, a nie ojciec z dwoma synami. Na wizerunku tym Jezus trzyma krzyż, który zakończony jest postacią węża, co ma symbolizować zwycięstwo nad złem i herezją, a były to czasy kontrreformacji.

cyborium

Po stronie przeciwnej, widzimy, rzucające się w oczy swym dostojeństwem i bogatymi ozdobami- cyborium. Dzieło królewskiego rzeźbiarza i architekta- Jana Marii Padovano. Aż do XVII wieku w cyboriach, czyli specjalnie konstruowanych obiektach architektonicznych, znajdujących się poza ołtarzem głównym, niekiedy wręcz w zakrystiach przechowywano Najświętszy Sakrament. Zwyczaj przechowywania hostii przy głównym ołtarzu rozpowszechniał święty Karol Boromeusz, lecz mimo postanowień Soboru Trydenckiego rozwiązanie to nie znajdowało wielu zwolenników. Dopiero papież Paweł V, w swym edykcie, z 1614 roku, nakazał umieszczanie tabernakulum w ołtarzu głównym kościoła. Miało to być zaprzeczeniem teorii protestanckich, mówiących, że Chrystus nie jest obecny w Eucharystii. Mariackie cyborium powstało w roku 1554. Ta architektoniczna konstrukcja składa się z trzech kondygnacji, z których środkowa podzielona jest pilastrami, po między którymi znajdują się półokrągłe płyciny. W środkowej wnęce znajduje się tempietto czyli mała świątynia, a w bocznych płaskorzeźby aniołów. Na górnej kondygnacji, w tondach, artysta umieścił przedstawienia: Marii z dzieciątkiem, oraz proroków: Salomona, Dawida i Jeremiasza. W okresie baroku, w roku ?745,  konstrukcje aktualizowano zgodnie z nowym kierunkiem w sztuce. Dodano nowe zwieńczenie, flakony w narożach oraz różnobarwny stiuk. Zaś w predelli (?768) umieszczono obraz Łukasza Orłowskiego, przedstawiający ukrzyżowanego Chrystusa adorowanego przez polskich świętych.  Na schodach prowadzących do cyborium, 24 marca 1794 roku, swoją przysięgę składał Tadeusz Kościuszko. Od północy umieszczono barokowy wizerunek Dawida grającego na harfie, oraz inskrypcje upamiętniające zwycięstwo króla Sobieskiego pod Wiedniem.

Czcicielem najświętszego Sakramentu był tutejszy kanonik- Świętosław Milczący, żyjący w XV wieku. Wedle wskazań i tradycji, zmarł w opinii świętości i został pochowany w prezbiterium kościoła. Dotąd jednak nie ustalono jego miejsca pochówku.

Znajdujemy się łuku tęczowym, czyli w miejscu oddzielającym nawę świątyni od prezbiterium. Nad naszymi głowami znajduje się późnogotycki krzyż, wzorowany na dziełach Wita Stwosza. Jest on opatrzony barokowymi symbolami Chrystusa i czterech ewangelistów. W czasie zmiany wystroju wnętrza, jaką przeprowadzono w XVIII stuleciu, krzyż adorowany był przez figury Marii i świętego Jana, tworzącymi grupę ukrzyżowania. W XIX wieku figury zostały zdemontowane i obecnie znajdują się w Muzeum Erazma Ciołka.

Przechodzimy do prezbiterium mariackiej fary.

IMGP2480

Tuż przy samym łuku tęczowym znajdują się dwa monumentalne nagrobki Cellarich i Montellupich. Skąd w miejskiej farze Krakowa pomniki włoskich rodzin? Familia Cellarich, której nagrobek znajduje się po lewej stronie przybyła do Krakowa z Mediolanu. Protoplastą tutejszej linii był niejaki Jan- handlujący włoskim suknem. Kiedy w XVI wieku zabroniono Włochom sprzedaży sukna „na łokcie” na terenie rynku, zwłaszcza w sukiennicach, Cellari zamieszkali w mieście. Handlując towarami bławatnymi i jedwabiem szybko się wzbogacili, a współpracując z monarchami zdobyli wiele przywilejów, w tym szlachectwo. Herb, jaki sobie obrali przedstawiał orła z trzema literami „C”. W swoich rezydencjach mieszczących się przy rynku gościli dwóch ostatnich Wazów. Pomnik nagrobny poświęcony jest pamięci Pawła i jego małżonki Małgorzaty zmarłych w 1598 roku, oraz Andrzeja (zm. 1616) i jego żony Małgorzaty (zm. 1627). Manierystyczny monument wieńczy herb rodziny oraz Zmartwychwstały Chrystus adorowany przez alegorię Wiary i Nadziei.

Drugi z pomników upamiętnia rodzinę Montellupich. Przybyli oni z rejonów Toskanii w połowie XVI wieku. Początkowo zajmowali się handlem jedwabiem i winami, dostarczając luksusowe towary na dwór królewski. Szybko zdobyli bogactwo i zaczęli zajmować się udzielaniem pożyczek szlachcie, mieszczanom i całym miastom. W roku 1568, król Zygmunt August powierzył Sebastianowi Monte Lupii del Mara prowadzenie regularnej poczty łączącej Kraków z Wenecją, która funkcjonowała do roku 1572. Jedenaście lat później, ten sam przywilej, od króla Stefana Batorego, uzyskał Walery. Pomnik nagrobny, którego autorem jest Santi Gucci Fiorentino, ufundował Sebastian dla swojej małżonki Urszuli z Bassów zmarłej w 1588. On sam został pochowany obok małżonki w roku 1600. Historia powtórzyła się w przypadku Walerego, który pochował w 1609 małżonkę- Annę z Moreckich, po czym, w 1613 spoczął obok niej. Podstawą struktury są stalle tworzące cokół podtrzymujący całość kompozycji. Na drugiej kondygnacji widzimy popiersia zmarłych, a wieńcząca całość ostatnia kondygnacja przedstawia herby rodziny oraz alegorie Roztropności, Męstwa i Powściągliwości.

Po obu stronach prezbiterium znajdują się wczesnobarokowe stalle. Siedziska powstały w ?586 roku, zaś zapiecki w latach 1635- 1637. W zapleckach znajduje się cała historia rodu Dawida ukazana przez pryzmat Matki Boskiej. Dzieje rozpoczynają się ukazaniem genealogii czyli tak zwanego Drzewa Jessego, poprzez narodziny Marii, zaślubiny z Józefem, Zwiastowanie, Narodzenie, Obrzezanie, Ukrzyżowanie, Zmartwychwstanie, Wniebowzięcie Marii.

polichrommia

 

Ponad stallami- polichromia autorstwa Jana Matejki. Wśród kwiatów i ornamentów geometrycznych unoszą się aniołki trzymające szarfy z tekstem Litanii Loretańskiej. Tym niebieskim istotom artysta nadał twarze własnych dzieci. W konsolach, dumnie stoją przedstawienia starotestamentowych proroków. Patrząc od ołtarza, po stronie południowej widzimy Ezechiela, Izajasza, a na ścianie przeciwnej, kolejno: Jeremiasza i Daniela.

IMGP2486

 

Wszystkie one wyszły spod dłuta Zygmunta Langmana. Ponad tymi postaciami Majkowskie przedstawienia herbów królów, biskupów, dobrodziejów kościoła i miasta.

Przed nami arcydzieło rzeźbiarskiej sztuki gotyku, słynny na całym świecie- ołtarz Wita Stwosza. Zanim jednak omówimy samo dzieło spójrzmy, co nadaje mu tło. Tuż pod skrzydłami znajdują się dwa barokowe ołtarze. Jeden z nich przedstawia niezwykle ekspresyjne ukrzyżowanie, drugi- Matkę Boską Łaskawą.

ostrobramska

 

W ścianach, po obu stronach znajdują się, smukłe okna witrażowe z przedstawieniem Matki boskiej Częstochowskiej i Ostrobramskiej. Za ołtarzem, w trójdzielnej absydzie kościoła okna wypełniają drobne, średniowieczne kwatery witrażowe. To tu właśnie znajduje się tak zwana Biblia dla ubogich. W niewielkich okienkach przedstawiono historię zbawienia człowieka. Zamieszczone sceny ilustrują całe Pismo Święte, począwszy od Mojżeszowego Pięcioksięgu, a na Dziejach Apostolskich skończywszy.

W 1477 roku, w Krakowie zjawił się młody rzeźbiarz, pochodzący ze Szwabii w Niemczech, a ściślej biorąc z Norymbergii. Nie było w tym nic dziwnego, gdyż Krakowianie zazwyczaj kształtowali swoją wizje sztuki o dwa kierunki: Włochy i Norymbergę. Budowa ołtarza rozpoczęła się prawdopodobnie około 25 maja 1477 roku i trwała kolejnych dwanaście lat. Artysta otrzymał za swoją pracę równowartość rocznego budżetu miasta (2808 florenów), co jednak było zapłatą finalną oraz całkowite zwolnienie z podatków.

Ołtarz, o wymiarach 11 na 13 metrów, wykonany jest z dwóch rodzajów drewna; z dębu powstała szafa i skrzydła, zaś lipa posłużyła do wykonania rzeźb i ornamentów. Największy element, czyli postaci znajdujące się w centrum szafy ołtarzowej mierzy 3 metry i 20 centymetrów, zaś najmniejszy to elementy z predelli o wielkości dwóch centymetrów. Ołtarz ma kształt pentaptyku, czyli składa się z szafy oraz dwóch par skrzydeł, z czego jedna para jest ruchoma, całość podtrzymywana jest na predelli, zaś kończy ją zwieńczenie. Nie ma tu żadnego elementu pustego. Konstrukcja ideologiczna ołtarza ściśle nawiązuje do maryjnego wezwania kościoła. Głównym przesłaniem jest Złota Legenda Świętego Jakuba według której Maria, kiedy dowiedziała się o nadchodzącej swojej śmierci miała trzy życzenia: umrzeć w obecności apostołów i Chrystusa, nie zaznać bólu oraz nie zobaczyć szatana.

IMGP2488

Tym samym, jej śmierć przemieniona została w zaśnięcie.

W szafie przedstawiona jest scena zaśnięcia Matki Boskiej. Maria klęcząc, omdlewa na rękach świętego Jakuba Starszego. Apostołowie stojący najbliżej niej ze smutkiem spoglądają na odchodzącą matkę ich nauczyciela. Ci, których artysta umieścił w narożach szafy patrzą już w górę, gdzie Chrystus, wśród aniołów, zabiera swą matkę do nieba. Cała ta scena ujęta jest w półkolistą arkadę, wewnątrz, której znajdują się starotestamentowi prorocy, zaś w narożach szafy- ojcowie kościoła, święci: Grzegorza Wielki papież, Hieronim, Augustyn i Ambroży.

koronacja

Ponad wszystkim znajduje się zwieńczenie, którym jest baldachim. Pod ni, to, Bóg Ojciec i Syn Boży dokonują koronacji Marii, w asyście pary aniołów i świętych, patronów Królestwa Polskiego- Stanisława ze Szczepanowa i biskupa praskiego  Wojciecha.

IMGP2490

Opisaną scenę można zobaczyć jedynie przy otwartym ołtarzu. Wówczas na jego skrzydłach może dostrzec w sumie sześć tajemnic różańca świętego- radosnych i chwalebnych. Patrząc od góry, po lewej stronie znajduje się: zwiastowanie, narodzenie Chrystusa i hołd trzech króli, zaś po prawej- zmartwychwstanie, wniebowstąpienie i zesłanie ducha świętego. Sceny znajdujące się w centrum: wniebowzięcie i ukoronowanie dopełniają tych tajemnic.

IMGP2477

 

Po zamknięciu ołtarza naszym oczom ukazują się cztery rzędy scen ukazujących historię Marii i bolesne tajemnice różańca oraz pozostałe- radosne. Ponownie, patrząc od strony lewej i idąc od góry, dostrzegamy: spotkanie świętej Anny i Joachima (rodziców NMP) w złotej bramie, narodziny Marii, ofiarowanie Marii w świątyni, pojmanie Jezusa w ogrójcu, narodziny Jezusa, ofiarowanie Jezusa w świątyni, ukrzyżowanie, zdjęcie z krzyża, złożenie do grobu, Chrystus w otchłani, trzy Marie u grobu, Chrystus ogrodnik ukazujący się Marii Magdalenie. Kwatery, w trakcie powojennej renowacji ołtarza, zostały umieszczenie w złej kolejności, mówię tutaj o scenie pojmania Chrystusa przez rzymskich żołnierzy. Obraz ten powinien znajdować się na dole.

Opuszczamy prezbiterium i kierujemy się do nawy południowej, mijając wyjście na plac Mariacki, barokowe stalle, nagrobek Montelupich oraz omawiane cyborium. Zwróćmy uwagę na portach przy drzwiach wyjściowych, znajduje się tutaj wspornik w kształcie aa głowy mężczyzny. Jest to portret Tadeusza Stryjeńskiego wykonany według projektu Matejki. Stryjeńskiego w ten sposób, niejako, odznaczono za udział w wielkiej restauracji świątyni.

Na filarze, vis’a’vis cyborium, znajduje się manierystyczny pomnik nagrobny, burgrabiego krakowskiego, fundatora kolegium mariackich psałterzystów- Marcina Dobryszowskiego zmarłego w 159c6 roku. Po drugiej stronie filaru- grób rodziny Stadnickich.

krzyz oltarz

Dominantą nawy południowej, jest ołtarz Krzyża Świętego, zamykający ją od wschodu. W jego miejscu wcześniej stał hebanowy ołtarz świętych Anny i Elżbiety, upamiętniający rodzinę Wizembergów. Ołtarz ów otoczony był kratą, w której narożach stały spiżowe, renesansowe kolumny, wtórnie wykorzystane w obecnej konstrukcji. Ołtarz, który istnieje do dziś jest dziełem Francesco Placcidiego i powstał z prywatnego sumptu infułata Jacka Łopackiego, jako oprawa dla kolejnego arcydzieła, które wyszło spod ręki mistrza- Wita Stwosza.

krzyz 2

 

Jest nim postać umierającego, na krzyżu Chrystusa. Kunsztowne odwzorowanie ciała ludzkiego ukazuje nie tylko cierpienie na twarzy konającego, ale posiada doskonałe proporcje i odwzorowuje najdrobniejsze szczegóły takie jak napięte ścięgna, obrzęki i żyły. Pełen ekspresji wizerunek powstał w ?496 roku na zlecenie mincerza Henryka Slackera. W latach 1734- 1735 zbudowano ów ołtarz, tłem dla Stwoszowego arcydzieła jest srebrna blacha przedstawiająca Jerozolimę wykonana przez Józefa Ceyplera. Pięknej urody, równie ekspresyjne, złocone anioły adorujące mękę pańską ze zwieńczenia ołtarza, wykonał Antoni Frączkiewicz. Zaś Izydor Jabłonowski, u stóp krzyża umieścił, w XIX wieku, obraz ukazujący Matkę Boską Bolesną.

Obok ołtarza znajduje się kaplica świętego Jana Nepomucena. Powstała ona w 1435 roku i otrzymała wówczas wezwanie Najświętszej Marii Panny. Wówczas znajdowała się pod opieką książąt piastowskich z linii zatorskiej. Pochowano tutaj księcia Kazimierza zmarłego w 1490 roku, jego małżonkę- Małgorzatę (zm. 1510) oraz ich domniemanego syna- Bolka. Miejsce wiecznego spoczynku znalazł, tu, również starosta zatorski- Piotr Dunin ze Skrzynna zmarły w 1788 oraz jego małżonka- Zofia z Małachowskich (zm. 1794). W późnobarokowym ołtarzu, który jest dziełem Placcidiego znajduje się obraz patrona kaplicy. Na ścianach widzimy polichromie wykonaną przez Włodzimierza Tetmajera i Jana Bukowskiego (1935) przedstawiającą historię chrześcijaństwa na Słowiańszczyźnie. W oknach kwatery witrażowe z Matką boską sprawującą opiekę nad Krakowem.

Mijamy ołtarz świętej Agnieszki i kierujemy się w stronę południowej kruchty. Niegdyś była ona kaplicą fundowaną przez Jana Pernusa, dlatego też umieszczono tutaj symboliczny nagrobek jego rodziny. Ponad wejściem do kościoła, na Pietrze znajduje się kaplica Aniołów Stróżów, którą niegdyś określano jako pernusowską lub Męki Pańskiej. Wewnątrz odnajdziemy ołtarz, który złożono, w XIX wieku, z rzeźb Stanisława Stwosza- syna Wita. W szafie widzimy zabójstwo na świętym Stanisławie, zaś w skrzydłach: kupno wsi od Piotrowina, Wskrzeszenie Piotrowina, sąd przed królem, strzeżenie zwłok męczennika przez orły.

walenty

Kierując się dalej w stronę zachodu, mijamy ołtarz świętego Hieronima, z obrazem pochodzącym z 1782 roku, pędzla Dominika Estreichera i zatrzymujemy się przed kaplicą świętego Walentego. Kaplicę tę, w roku 1443 roku, fundował Jan Dolnicz. W ołtarzu nie ma wizerunku patrona tego miejsca. Zastąpiono go kopią obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej. Ikonę tę, ufundował w końcu XIX wieku obywatel Litwy- Franciszek Wolbek. Natomiast świętego Walentego przeniesiono na ścianę zachodnią. Ciekawym zabytkiem w kaplicy jest nagrobek kasztelana podlaskiego- Marcina Leśniowskiego- bliskiego przyjaciela króla Zygmunta III Wazy oraz hetmana Jana Zamoyskiego. Zmarłemu w 1593 roku, żona, Anna z Oborskich, ufundowała pomnik nagrobny. Kasztelan jest przedstawiony z pozie sansowinowskiej, ponad nim znajduje się Madonna z dzieciątkiem, a po bokach alegorie Umiarkowania i Roztropności. Całość wieńczy kartusz herbowy z przedstawieniami: Wiary, Nadziei i Miłości. Jest to najokazalszy nagrobek renesansowy w kościele mariackim. Na ścianach widnieje polichromia wykona przez Antoniego Tucha według projektu Stanisława Wyspiańskiego. Przy okazji tej kaplicy należy zwrócić uwagę jeszcze na dwie rzeczy. W podłodze jest wmontowana płyta grobowa Jana Sebenwirta zmarłego w 1443, jest to najstarszy tego zabytek w świątyni. Druga ważną informacją jest to, że w tej kaplicy, spowiedzi udzielał Karol Wojtyła w czasie swojej posługi w latach 1952- 1958.

Opuszczając kaplicę Walentego, mijamy ołtarz z wizerunkiem świętego Karola Boromeusza i zatrzymujemy się przy ostatniej w nawie południowej- kaplicy świętego Łazarza, fundowaną, w 1435 roku, przez Jadwigę z Kunczów Sebastianową. Spoczywa w niej XVII wieczny pisarz i satyryk- Piotr Zbylitowski (zm. 1649), gdyż w tym okresie jego rodzina opiekowała się kaplicą. W późnobarokowym ołtarzu znajduje się przedstawienie ukazujące wskrzeszenia Łazarza.

Tuż obok kaplicy znajduje się gotycko- renesansowy chórek muzyczny oraz renesansowy ganek kaplicy Kaufmanów pod wezwaniem Nawrócenia świętego Pawła. Ganek, w formie balustrady, wsparty jest na konsolach ozdobionych liśćmi akantu i pochodzi z tego samego warsztatu, co kaplica Zygmuntowska na Wawelu.

Kierujemy się ku nawie północnej mijając epitafia: Jana Matejki, Piotra Michałowskiego, Władysława Żeleńskiego i Zygmunta Langmana.

loretto

Przechodzimy przez nawę główną, tuż za stallami radzieckimi znajduje się Kaplica Loretańska. Powstała w końcu XVI wieku staraniem mansjonarza mariackiego- Pawła z Zatora. W 1635 roku, rajca miejski- Stanisław Szembek, ufundował kratę z brązu zwieńczoną postaciami aniołów. Wedle legendy te uskrzydlone istoty przeniosły dom Marii z Nazaretu do włoskiego Loretto. W kaplicy tej modlono się o dobrą śmierć, ale również o powodzenie dla kraju. W 1683 modlił się tutaj król Jan Sobieski, o pomyślność w walce z Turkami. Tutaj, również odprawiano modły za nawrócenie się innowierców, co miało mieć wymierne skutki w czasie okupacji szwedzkiej w latach 1655- 1657, kiedy na katolicyzm przeszła cała grupa protestanckich żołnierzy okupanta. W kaplicy odprawiano ceremonie pogrzebowe wówczas śpiewano antyfonę autorstwa Hermana Ułomnego, napisaną w XVI wieku:

„Witaj królowo, Matko miłosierdzia. Litości, Nasza Nadziejo, życia słodkości. O Pośredniczko rzuć swe wejrzenie łaskawe na nas. Przyjmij westchnienie- pokaż na Matko Syna Twego- w gorej kraine- Salve Regina”.

Tuż obok znajduje się kaplica pod wezwaniem Jana Chrzciciela. Była fundowana jako kaplica Ducha Świętego w 1446 roku. Patrocinium zostało zmienione w 1513 roku, kiedy patronat nad miejscem przejęła rodzina Bonerów. To za sprawą tej rodziny w kaplicy wisiały obrazy Hansa Suessa z Kulmbachu (obecnie w skarbcu kościelnym). Z tego okresu zachowały się dwa nagrobki, wykonane w formie płyt, w Norymberdze. Należą one do Seweryna Bonera i jego małżonki- Zofii z Bethamów. W ołtarzu przedstawienia świętych Janów: w samym centrum obraz z patronem- Janem Chrzcicielem, zaś po bokach posągi- Jana Nepomucena i Jana Kantego.

Idąc obok ołtarza świętego Piotra z obrazem pędzla Łukasza Orłowskiego docieramy do kaplicy pod wezwaniem świętego Wawrzyńca. Pierwotną kaplicę w tym miejscu fundował, w roku 1441 Marek Noldenfesser. W późnobarokowym ołtarzu znajduje się obraz przedstawiający męczeństwo patrona. Wewnątrz kaplicy widzimy niezliczone epitafia, wśród nich wyróżnia się nagrobek starosty krakowskiego Eliasza Wodzickiego, zmarłego w 1805 roku.

Przed nami północne wejście do kościoła. Po jednaj stronie kruchty pomnik nagrobny- Pawła Popiela, zwolennika restauracji kościoła mariackiego i przywrócenia mu gotyckiej szaty. Pomnik wykonany przez Piusa Wielońskiego. Po drugiej stronie- tablica z popiersiem księżnej Marceliny Czartoryskiej- pilnej uczennicy Chopina. Ponad kruchtą znajduje się kaplica Michała Archanioła. Powstała ona w 1443 roku jako fundacja Jana Baomgarta i pozostawała pod opieką cechu kuśmierzy. W XVII wieku ustawiono w niej architektoniczny, barokowy ołtarz z przedstawieniem Matki Boskiej Różańcowej. Na szczególną uwagę zasługują stalle z barokowymi zapleckami, których główna część, gotycka, pochodzi z XV wieku. Wychodzimy w kruchty. Wewnątrz znajduje się tablica pamiątkowa Piotra Górskiego- posła na Sejm Krajowy i do Austriackiej Rady Państwa.

przemienienie

Mijając epitafium księdza Jacka Łopackiego i ołtarz świętego Józefa docieramy do ostatniej kaplicy pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego. Powstała, jako kaplica Bożego Ciała, z fundacji Jana Szwarca. W XVII wieku opiekę nad tym miejscem sprawowała rodzina Cellestów. W 1743 roku wielki, architektoniczny ołtarz stworzył Francesco Placcidi, wewnątrz umieszczono scenę przemienienia Chrystusa na górze Tabor. Jezus ukazany w blasku w towarzystwie Eliasza i Mojżesza, a u ich stóp leżą powaleni apostołowie: Piotr, Jan i Jakub. Kaplica jest miejscem wiecznego spoczynku wielu prezbiterów kościoła mariackiego, a również Tomasza i Julianny Krzyżanowskich, dzięki którym w ?8?0 roku wznowiono granie hejnału mariackiego.

stanislaw

Na wschodniej ścianie, północnej nawy znajduje się wielki, drewniany, złocony ołtarz świętego Stanisława, biskupa- męczennika. Konstrukcja pochodzi z 1675 roku i jest fundacją księdza Stanisława Grodzkiego. W jej centralnej części widać płaskorzeźbioną scenę wskrzeszenia Piotrowina, w zwieńczeniu- męczeństwo biskupa. Całości dopełniają postaci doktorów kościoła- świętego Ambrożego i świętego Grzegorza.

Kończąc spacer po świątyni mijamy gotycką chrzcielnicę pochodząca z XIV stulecia. Zatrzymajmy się jeszcze przy łuku tęczowym i spójrzmy w kierunku chóru kościelnego. Z tej perspektywy doskonale widać dzieło Stanisława Wyspiańskiego i Józefa Mehofera. W witrażu zamieszczono Drzewo Jessego czyli genealogię Marii oraz sceny przedstawiające całe jej życie.

Na tym kończymy zwiedzanie bazyliki. Południową kruchtą wychodzimy na plac Mariacki.